Pan Donald Tusk Prezes Rady Ministrów Rzeczpospolitej Polskiej
Szanowny Panie Premierze, Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gdańsku, pismem ZRask-155/2009 z dnia 05 listopada 2009r. rozwiązał z Okręgiem Polskiego Związku Wędkarskiego w Toruniu umowy na użytkowanie obwodu rybackiego Drwęcy nr 5 i obwodów rybackich rzeki Wisły nr 3 i nr 4, uzasadniając tę decyzję rzekomym nie wywiązywaniem się z w/w umów. Członkowie Koła Miejskiego PZW w Brodnicy, na zebraniu sprawozdawczym w dniu 10 stycznia 2010 r. przyjęli uchwałę o podjęciu starań o odzyskanie utraconych wód. Nasza wędkarska społeczność jest zbulwersowana stanowiskiem jakby nie było, instytucji państwowej, jaką jest RZGW w Gdańsku, ponieważ 4 miesiące wcześniej ten sam organ w zaświadczeniu ZR-ask/Z-14/8730/09/3264 z dnia 06 lipca 2009 r. stwierdził, że Okręg PZW w Toruniu terminowo uiszczał opłaty oraz należności i należycie wywiązywał się z obowiązku ponoszenia nakładów rzeczowo-finansowych w stosunku do użytkowanych obwodów rybackich. Fakt ten potwierdzili również urzędnicy Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego.
Jak zatem tłumaczyć zwrot o 180 stopni w ciągu tak krótkiego czasu? Jest to cios skierowany w 15 tys. wędkarzy i kilkadziesiąt tysięcy sympatyków wędkarstwa zamieszkujących na obszarze Toruńskiego Okręgu. Okręg nasz od kilkunastu lat uczestniczy w rządowym programie restytucji troci i łososi, dla których rzeka Drwęca jest jednym z najważniejszych siedlisk rozrodczych. Od kilku lat odtwarzamy wspólnie z Instytutem Rybactwa Śródlądowego w Olsztynie populację jesiotra ostronosego. Gatunki te są rybami migrującymi, stanowią szczególny przedmiot zainteresowania Komisji Unii Europejskiej. Program restytucji pochłonął wielomilionowe nakłady ze środków Skarbu Państwa, a także społecznie ogromny społeczny wysiłek wędkarzy- działaczy. Przedmiotowe obwody są zarybiane także ze składek wnoszonych przez wędkarzy na ochronę i zagospodarowanie wód. Zarybienia zawsze były wykonywane, zgodnie z operatami rybackimi i tym samym Okręg PZW Toruń, wypełniał zalecenia Ramowej Dyrektywy Wodnej w wyniku czego znacząco poprawił się stan ekologiczny Drwęcy i Wisły. Wody te mają obecnie zdecydowanie silniejsze populacje cennych gatunków ryb: poza wspomnianymi jeszcze m.in. szczupaka, bolenia, sandacza. Kiedy po tylu latach mozolnej pracy i poniesieniem bardzo dużych kosztów finansowych wędkarze stworzyli rybne łowiska, to bezpardonowo zabiera im się owoc ich wysiłku i wiarę w praworządne państwo. W takiej sytuacji mamy prawo sądzić, że ktoś naszym kosztem chce się wzbogacić, że interes wąskiej grupy ludzi jest stawiany ponad dobro wielotysięcznej społeczności. Jesteśmy przekonani, że jeśli te wody nie zostaną zwrócone wędkarzom, to zostaną one zniszczone przez kłusowników i zachłanne lobby rybackie zmasowanymi odłowami i brakiem ciągłości odpowiednich zarybień. Wśród nich jest Drwęca – największy ichtiofaunistyczny rezerwat Polski.
Mamy już wystarczająco wiele przykładów na zniszczenie i degradację "bezpańskich wód" bez odpowiedniej opieki ze strony straży rybackich, na których rządzą tylko kłusownicy( na przykład: jez. Sumówko w pow. brodnickim), żeby być przekonanym, że RZGW nie jest w stanie ani otoczyć właściwą ochroną, ani zarybić Drwęcy i Wisły nr 3 i 4.
Niniejszym zwracamy się do Pana Premiera o interwencję w przedmiotowej sprawie, spowodowanie cofnięcia decyzji RZGW i przywrócenie nam utraconych wód. Głęboko wierzymy, że Pana słowa wypowiedziane niejednokrotnie w kampanii wyborczej, iż "...będziemy żyć w państwie praworządnym" nie są bez pokrycia i liczymy na pozytywne ustosunkowanie się do naszej prośby.
My członkowie Koła Miejskiego PZW w Brodnicy, mieszkający nad Drwęcą nie ustaniemy w naszych wysiłkach na rzecz przywrócenia nam tej pięknej rzeki, dopóki sprawiedliwości nie stanie się zadość. Wiemy, że Okręg PZW w Toruniu podejmował interwencje w celu zmiany decyzji RZGW w Gdańsku polubownego rozwiązania problemu. RZGW w Gdańsku, a także Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej nie przedstawia żadnych uzasadnionych przyczyn rozwiązania umów – poza stwierdzeniem, że środki na zarybienia częściową pokrywane są ze środków publicznych. Tego faktu Okręg PZW w Toruniu nigdy nie ukrywał.
Z poważaniem Wędkarze z Koła Miejskiego PZW w Brodnicy
p/s Jest to wniosek zebrania sprawozdawczego przyjęty jednogłośnie, że my wędkarze z Brodnickiego Rejonu PZW liczymy na zrozumienie i wsparcie ze strony użytkowników tego portalu, że jeśli te wody nie wrócą do nas, to straci na tym cała społeczność wędkarska w naszym kraju. To samo może się stać w każdym innym Okręgu, bo wszystko wskazuje na to, że jedynym powodem zabrania nam tych wód była ich atrakcyjność pod względem wędkarskim, gdyż wielomilionowe nakłady finansowe przyniosły po wielu latach intensywnych zarybień znaczną poprawę ekologiczną tych wód bogatych w silne populacje wielu gatunków ryb. A ponieważ od 1 stycznia zostały zniesione odłowy gospodarcze w naszym Okręgu, więc możemy przypuszczać, że utraconymi wodami są zainteresowane spółki rybackie, które zapewne mają ochotę na grube miliony wpuszczone w te rzeki. A gdzie ochrona tych wód? Prosimy o zrozumienie i wsparcie ze strony użykowników Portalu.
Komentarze