Archipelag Lofoty, to nie tylko idealne łowisko, ale przede wszystkim miejsce niezapomnianych wypraw i wspaniałej przygody. Organizując tam wyprawy przeważnie wybieramy metodę na żywca. Metoda jest bardzo prosta, nie potrzeba żadnego systemu, żadnego dozbrajania dodatkowymi hakami przynęty, wystarczy tylko pilker z jedną dobraną do jego wielkości kotwiczką. A pilkery stosujemy nie za ciężkie - 120 – góra 150 gram. Zależy to od głębokości łowiska.
W których miejscach łowić na Lofotach? - najlepiej wybierać górki od 20 m; dalej maksymalnie do 50 m. Z doświadczenia wiem, że najwięcej brań następuje w toni, a na płytszych miejscach 20 –30 m, około 1 metra nad dnem. Nasza metoda polega na tym: w ławicę drobnego ( 25 – 35 cm ) czarniaka wpuszczamy pilker i spiningowym ruchem staramy się pozyskać żywca. Po zacięciu małego seya, opuszczamy go – kontrolując wysuwanie się linki – poniżej ławicy. Najczęściej branie następuje bardzo szybko, ponieważ ławica jest „kontrolowana” przez duże drapieżniki i wypadająca z niej rybka zachowuje się jaszcze bardo naturalnie i natychmiast zostaje połknięta.
Jakie ryby można złowić na Lofotach? Przede wszystkim wielkie okazy dorszy i czarniaków. Największy czarniak 19,00 kg, a największy dorsz jaki złowiliśmy miał 20,00 kg.Trafia się też żabnica - nasz rekord, to żabnica 18,50 kg.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze