Reklama

Łowiecki Amok - 6 boleni, 1 sum

02/10/2009 21:02
Dziesiątego lipca wyskoczyłem rano na jedną z pierwszych wędkarskich sesji po szczęśliwie zdanym egzaminie magisterskim. Z wyborem łowiska nie było problemu – Odra w centrum Wrocławia. Pogoda dopisywała, było słonecznie i wietrznie a stan wody był lekko podniesiony. Nastawiłem się na bolenie. W tym roku nauczyłem się je łowić skutecznie wtedy gdy nie ma oznak żerowania chociaż wiadomo, że ryby są w łowisku.

Początek wyprawy nie był udany, z pierwszej miejscówki, którą postanowiłem obłowić zmuszony byłem zejść o kiju. Udałem się na inną odnogę Odry, których we Wrocławiu nie brakuje. Po kilku rzutach padł pierwszy boleń – nieduży – taki pięćdziesiątak. Później poszło już z górki. Bolenie brały w najlepsze i to coraz większe sztuki. Dołączył do mnie kolega Szczepan poznany nad wodą i we dwóch łowiliśmy w najlepsze. Bolenie były w łowieckim amoku, mimo że na powierzchni nie było żadnych oznak żerowania. Postanowiłem przetestować różne przynęty. W roli killera najlepiej spisiał się wobler Gloog Hermes 7cm, był zdecydowanie najlepszy a przetestowałem sporo rodzajów woblerów.

Na koniec wyprawy spotkała mnie miła niespodzianka, w bezsterowego woblera uderzył sum. Hol na żyłce 0,18 mm – jak się później okazało – metrowego suma dostarczył wiele emocji, z wejściem do wody po rybę i podbieranie ręką włącznie. Tamtego poranka złowiłem około 6 boleni – wszystkie wróciły do wody, suma zabrałem ze sobą. Pozdrawiam wszystkich wędkarzy.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama