Metoda łowienia z pod lodu przywędrowała do Polski z Rosji i szybko znalazła swoich zapaleńców. Ponieważ łowi się siedząc lub stojąc dokładnie nad wyciętym otworem w lodzie, zbędne, a czasem wręcz niewskazane jest długie wędzisko. Stąd wędeczki podlodowe miewają wymiary raczej symboliczny (b. mały). W użyciu są trzy główne metody: Spławikowa, na mormyszkę oraz błystki podlodowe. Metoda spławikowa niewiele różni się od łowienia zwykłego, a na przynętę używa się najczęściej larw ochotki lub czerwonych robaków.
Mormyszka to typowo armia rosyjska metoda połowu. (mormyszka to po rosyjsku kiełż). Ołowiana imitacja tego skorupiaka dennego stanowi przynętę której nie oprze się duży okoń. Często ,,doatrakcyjnia"" się ją nakładając na haczyk larwę ochotki lub inną przynętę naturalną czy kolorowe gumki. Wprawia się ją w drgania przez odpowiednie poruszanie wędziskiem. Pomocna bywa przy tym elastyczna końcówka , zwana kiwakiem, a służąca zarazem jako sygnalizator brań, czasem też jako przelotka.
Błystki podlodowe maja rożne kształty. Łowienie polega na opuszczaniu i unoszeniu przynęty, a także nadawaniu jej najrozmaitszych innych ruchów, na ile ciasnota przerębla pozwala. (Brania odczuwa się ręką ).
Kto lubi łowić w mroźną pogodę polecam te metody połowu, ale pamiętajcie że wejść można na lód gdy jego grubość wynosi minimum 10 cm. A jeżeli jest to możliwe to zabezpieczmy się sznurem asekuracyjnym lub innymi akcesoriami które można nabyć w sklepach wędkarskich.
Komentarze