Reklama

Łowiska specjalne Koło PZW Międzylesie

27/07/2009 15:47
O godzinie 5.00 byłem nad wodą. łowiska specjalne Pzw Międzylesie. O łowiskach i dojeździe do nich można przeczytać na moim blogu . Pogoda była piękna. Po zanęceniu łowiska zacząłem łowić. Spławik poszedł na kukurydze i nim rozłożyłem grunt to karpik się spiął z haka. Zarzuciłem spławik znów na kukurydzę. Rozłożyłem grunt i wpadłem na pomysł zrobienia dziwnej przynęty ale skutecznej. Polegało to na tym że ciasto francuskie wymoczyłem w zanęcie super karp bananowej i zrobiłem kulkę na kształt proteiny. Założyłem na włos i do wody. Po chwili pisk sygnalizatora. Zrywam się z krzesła i zacinam. Niestety karpik wypina się w trawach. Na oko miał około 50cm.

Kolejna kuleczka po 5-6 minutach zdecydowane branie. Karpik 36cm
Później dwa kolejne lecz jeden karpik na brzegu . Na spławik nic się nie działo . Założyłem również moją przynętę lecz mniejszą kulkę niż na grunt. Zarzuciłem wędki i czeka. Po około 10 minutach na spławiku coś zaczęło się bawić. Poczekałem aż weźmie na poważnie . Doczekałem tego momentu po paru minutach w podbieraku ląduje karpik sazan około 38cm.
Nim odczepiłem sazana to na gruncie siedział już karp . Dosyć ładny musiał być lecz wypiął się.Za słabo zahaczony był. Ostatnia kulka na tym łowisku i siedzi leszczyk zdziwiony byłem jak wziął na taką dużą kuleczkę.

Zmiana stanowiska. Przeniosłem się na inny staw w róg w którym są korzenie i patyki. Tym razem 2 wędki rzuciłem na kukurydzę. Po chwili branie. Siedzi karaś który wraca do wody. Po chwili kolejny. Zanęciłem łowisko na nowo . Nagle branie na grunt. Wędka mało z podpórek nie spadła. Lecz ryba nie zahaczyła się ;(. Posiedziałem jeszcze z 15 minut i pojechałem do domu

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama