Reklama

Łowiska zachodniopomorskie cz.26. Płoć przez cały rok.

01/01/2018 00:00

Kilka rad dla łowców płoci.               1.  Duża płoć jest jak emeryt, je mało ale treściwie i lubi spokój. Dlatego podchodź do       łowiska spokojnie, bez łamania gałęzi i pluskania w wodę. Płoć jest ostrożna, płoszy ją          nawet trzymanie czubka wędki w wodzie, nie mówiąc już o uderzaniu nim w wodę. 2.  Płoć „emeryt” żeruje skoro świt, dosłownie o tak zwanym brzasku. Najlepiej jak       zapowiada się dzień słoneczny i słońce dopiero co wschodzi. Odstępstwem od tej zasady       jest żer „polodowy”- wiosenny, wtedy przy sprzyjającym wietrze i odpowiedniej      temperaturze płoć możemy łowić praktycznie cały dzień. 3.  Ludzie którzy łowią wiele lat  nie raz widzieli wędkarzy którzy przegrali walkę z        dużą płocią. Przyczyną wielu klęsk jest używanie nieodpowiednich żyłek i haczyków.      Wędkarze kojarzą płoć z drobiazgiem, który znają z codziennych łowów lub z rybą       łowioną podczas zawodów gdzie liczy się ilość, a nie jakość. Aby przechytrzyć wiele      małych rybek używają żyłek 0,06 i haczyków 0,14. Kiedy przychodzą nad wodę z takim        zestawem, a bierze duża płoć to żyłeczki pękają jak nitki a haczyczki wyślizgują się z       pysków ryb. Czasem wyholują jedną płoć po długiej męczącej (ich i rybę) walce, ale po       następnych nie ma już najczęściej śladu.             Dlatego  łowimy na dobrej klasy żyłkę o,16 mm lub nawet w mniej       przeźroczystych łowiskach 0,18 mm bez przyponu i haczyk 8. Ileż razy wędkarz z       pięknym kijem skarży się nam, że zerwał wielką płoć bo „poszedł” mu przypon. Jak miał       się nie zerwać przecież węzły to najsłabszy punkt zestawu, a płoć to ryba walcząca do       końca. Szczególnie mocne są pierwsze zrywy, kto nie ciągnął takiej ryby nie ma nawet       zielonego pojęcia jaka jest mocna i nieustępliwa. 4.  Płocie powyżej 0,40 kg łowimy wyłącznie na pokarm naturalny. Cały sezon od lutego       (zależnie od zejścia lodów) do września na larwy chruścika (popularne kłódki). Późną       wiosną i latem szczególnie w rzekach i jeziorach polodowcowych dobre są też ruchliwe       czerwone robaczki (broń Boże kupne nieruchliwe twardziele). Kłódki zbieramy w       jeziorach lub okolicznych rzeczkach ( najlepsze są tzw. żwirówki koloru żółtego). Na       haczyk zakładamy co najmniej dwie lub trzy kłódki. Duża płoć radzi sobie z nimi      doskonale. Łowimy na haki nr 8 bo spróbujcie założyć trzy kłódki na haczyk 0,16, a i      pewność, że zacięta ryba się nie wypnie jest kilka razy większa. 5. Błędem jest mówienie przez wędkarzy „idę na płoć”. Dużą płoć można złowić z marszu,      ale jest to czysty fuks. Żeby złowić okaz trzeba chodzić dość często i obserwować bo      warunki się zmieniają, a wraz z nimi zwyczaje ryb. 6. Jeśli chodzi o wiatr to płocie nie odbiegają od większości ryb i najlepiej żerują przy        wiatrach wiejących z kierunków południowo-zachodnich. Fala może być duża, byle        łagodna nie porywista. 7. Płocie mogą być wszędzie. Jedynym odstępstwem od tej generalnej zasady jest łowienie       wczesną wiosną. Wówczas ustawiamy się na brzegach północnych zbiorników wodnych,       gdyż są najbardziej nasłonecznione. Wiosną o sukcesie decyduje nawet nieznaczna różnica       w temperaturze wody ( 0,5 do 1,0 stopnia ). Kłódek też szukajmy na brzegach północnych,                                                          jest ich tam wtedy najwięcej. 8.  Wiosną zanęty nie używaj. Obserwuj wodę, a płocie same dadzą ci znać gdzie przebywają.       W innych porach roku nęcimy zanętami dużymi i treściwymi: ziemniaki, makaron        kolanka, kukurydza. Przyczyna ta sama co przy wcześniejszych radach. Na zanęty sypkie        przyjdą płocie, co prawda w ilościach dużych, ale najczęściej rozmiarów małych. 9. Płoci szukamy na niewielkim gruncie. Do 1,5 m. Tylko ok. jednego miesiąca po tarle płoć      jest jeszcze płyciej ( wygrzewa się pod wierzchem ). W jeziorach polodowcowych latem     można poszukać jej na 6-8 metrach ( dno wówczas musi być usiane racicznicami, inaczej      jej tam nie ma, bo co by miała tam jeść, oprócz planktonu, który w tego typu jeziorach jest     bardzo ubogi ). 10. Spławik. My  zawsze używamy lekkich i maskujących spławiczków z kory            topolowej ( w kolorach naturalnych ), które w warunkach wodnych wyglądają jak leżący         na wodzie patyczek. Dobry będzie każdy niewielki spławik w niekrzykliwych kolorach.       W tym miejscu należy powiedzieć słów kilka o obciążeniu. Umieszczamy go ok. 15 do 20         cm od haczyka . Ołów musi być w jednym miejscu co bardzo ułatwia zacięcie. 11. Miejsca połowu. Najlepsze są ujścia rzek, zbiorniki zaporowe, kanały i żyzne jeziora o        znacznych głębokościach. Warunkiem dorastania wielu sztuk płoci do wagi okazów jest        występowanie w zbiorniku racicznic lub innych ślimaczkowatych. Czasem wędkarze       narzekają, że w łowisku znanym z dużych płoci nie można żadnej złowić.       Wypraktykowano, badając treść żołądkową złowionych latem dużych płoci z takich      zbiorników, że żywią się one wyłącznie ślimaczkami lub małżami więc ich branie na inne      przynęty jest wtedy raczej przypadkowe. W takich łowiskach występuje też tzw. żer       przedzimowy ( zależnie od pogody ok. końca października lub początków listopada). 12. Płoć bierze w miejscach tych samych od lat. Jakiś zakodowany rytm pcha je zawsze tam        gdzie żerowali ich przodkowie. Jest wytrwałą wędrowniczką. Łowiłem duże płocie w       morzu z falochronów, w kanałach przymorskich i nie tylko przymorskich jezior. 13.  Płoć lubi wodę czystą, sadowi się często przy przeszkodach wodnych, dno powinno być         raczej czyste(  choć nie biały piasek ). Jeśli jest roślinność szukajmy jej przy moczarce         kanadyjskiej. 14. Podczas połowów płoci latem, nie przeszkadza deszcz byle było ciepło. Wiosną         przystępujemy do łowienia wraz z pojawieniem się pierwszych żab. 15.  Duża płoć żyje w stadach, chociaż nie są to ilości zbyt wielkie ( od 5 do 10 sztuk równej         lub podobnej wielkości ). 16.  Nie łów płoci w tarło. Poza humanitarną przyczyną jest też przyczyna prozaiczna: płoć na             tarle dostaje tzw. wysypki tarłowej, a jej mięso staje się rzadkie i niesmaczne. 17. Ostatnią zasadą jest łamanie wszelkich zasad . Bywają takie dni gdy sprawdzają się moje         wskazówki, a żony nie, a bywa też, że ona łowi a mi nie bierze nic. 18. Czasem nie bierze nic i dlatego ryby są jeszcze w naszych wodach, a pisma wędkarskie         mają o czym pisać.     

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama