Kilka rad dla łowców płoci. 1. Duża płoć jest jak emeryt, je mało ale treściwie i lubi spokój. Dlatego podchodź do łowiska spokojnie, bez łamania gałęzi i pluskania w wodę. Płoć jest ostrożna, płoszy ją nawet trzymanie czubka wędki w wodzie, nie mówiąc już o uderzaniu nim w wodę. 2. Płoć „emeryt” żeruje skoro świt, dosłownie o tak zwanym brzasku. Najlepiej jak zapowiada się dzień słoneczny i słońce dopiero co wschodzi. Odstępstwem od tej zasady jest żer „polodowy”- wiosenny, wtedy przy sprzyjającym wietrze i odpowiedniej temperaturze płoć możemy łowić praktycznie cały dzień. 3. Ludzie którzy łowią wiele lat nie raz widzieli wędkarzy którzy przegrali walkę z dużą płocią. Przyczyną wielu klęsk jest używanie nieodpowiednich żyłek i haczyków. Wędkarze kojarzą płoć z drobiazgiem, który znają z codziennych łowów lub z rybą łowioną podczas zawodów gdzie liczy się ilość, a nie jakość. Aby przechytrzyć wiele małych rybek używają żyłek 0,06 i haczyków 0,14. Kiedy przychodzą nad wodę z takim zestawem, a bierze duża płoć to żyłeczki pękają jak nitki a haczyczki wyślizgują się z pysków ryb. Czasem wyholują jedną płoć po długiej męczącej (ich i rybę) walce, ale po następnych nie ma już najczęściej śladu. Dlatego łowimy na dobrej klasy żyłkę o,16 mm lub nawet w mniej przeźroczystych łowiskach 0,18 mm bez przyponu i haczyk 8. Ileż razy wędkarz z pięknym kijem skarży się nam, że zerwał wielką płoć bo „poszedł” mu przypon. Jak miał się nie zerwać przecież węzły to najsłabszy punkt zestawu, a płoć to ryba walcząca do końca. Szczególnie mocne są pierwsze zrywy, kto nie ciągnął takiej ryby nie ma nawet zielonego pojęcia jaka jest mocna i nieustępliwa. 4. Płocie powyżej 0,40 kg łowimy wyłącznie na pokarm naturalny. Cały sezon od lutego (zależnie od zejścia lodów) do września na larwy chruścika (popularne kłódki). Późną wiosną i latem szczególnie w rzekach i jeziorach polodowcowych dobre są też ruchliwe czerwone robaczki (broń Boże kupne nieruchliwe twardziele). Kłódki zbieramy w jeziorach lub okolicznych rzeczkach ( najlepsze są tzw. żwirówki koloru żółtego). Na haczyk zakładamy co najmniej dwie lub trzy kłódki. Duża płoć radzi sobie z nimi doskonale. Łowimy na haki nr 8 bo spróbujcie założyć trzy kłódki na haczyk 0,16, a i pewność, że zacięta ryba się nie wypnie jest kilka razy większa. 5. Błędem jest mówienie przez wędkarzy „idę na płoć”. Dużą płoć można złowić z marszu, ale jest to czysty fuks. Żeby złowić okaz trzeba chodzić dość często i obserwować bo warunki się zmieniają, a wraz z nimi zwyczaje ryb. 6. Jeśli chodzi o wiatr to płocie nie odbiegają od większości ryb i najlepiej żerują przy wiatrach wiejących z kierunków południowo-zachodnich. Fala może być duża, byle łagodna nie porywista. 7. Płocie mogą być wszędzie. Jedynym odstępstwem od tej generalnej zasady jest łowienie wczesną wiosną. Wówczas ustawiamy się na brzegach północnych zbiorników wodnych, gdyż są najbardziej nasłonecznione. Wiosną o sukcesie decyduje nawet nieznaczna różnica w temperaturze wody ( 0,5 do 1,0 stopnia ). Kłódek też szukajmy na brzegach północnych, jest ich tam wtedy najwięcej. 8. Wiosną zanęty nie używaj. Obserwuj wodę, a płocie same dadzą ci znać gdzie przebywają. W innych porach roku nęcimy zanętami dużymi i treściwymi: ziemniaki, makaron kolanka, kukurydza. Przyczyna ta sama co przy wcześniejszych radach. Na zanęty sypkie przyjdą płocie, co prawda w ilościach dużych, ale najczęściej rozmiarów małych. 9. Płoci szukamy na niewielkim gruncie. Do 1,5 m. Tylko ok. jednego miesiąca po tarle płoć jest jeszcze płyciej ( wygrzewa się pod wierzchem ). W jeziorach polodowcowych latem można poszukać jej na 6-8 metrach ( dno wówczas musi być usiane racicznicami, inaczej jej tam nie ma, bo co by miała tam jeść, oprócz planktonu, który w tego typu jeziorach jest bardzo ubogi ). 10. Spławik. My zawsze używamy lekkich i maskujących spławiczków z kory topolowej ( w kolorach naturalnych ), które w warunkach wodnych wyglądają jak leżący na wodzie patyczek. Dobry będzie każdy niewielki spławik w niekrzykliwych kolorach. W tym miejscu należy powiedzieć słów kilka o obciążeniu. Umieszczamy go ok. 15 do 20 cm od haczyka . Ołów musi być w jednym miejscu co bardzo ułatwia zacięcie. 11. Miejsca połowu. Najlepsze są ujścia rzek, zbiorniki zaporowe, kanały i żyzne jeziora o znacznych głębokościach. Warunkiem dorastania wielu sztuk płoci do wagi okazów jest występowanie w zbiorniku racicznic lub innych ślimaczkowatych. Czasem wędkarze narzekają, że w łowisku znanym z dużych płoci nie można żadnej złowić. Wypraktykowano, badając treść żołądkową złowionych latem dużych płoci z takich zbiorników, że żywią się one wyłącznie ślimaczkami lub małżami więc ich branie na inne przynęty jest wtedy raczej przypadkowe. W takich łowiskach występuje też tzw. żer przedzimowy ( zależnie od pogody ok. końca października lub początków listopada). 12. Płoć bierze w miejscach tych samych od lat. Jakiś zakodowany rytm pcha je zawsze tam gdzie żerowali ich przodkowie. Jest wytrwałą wędrowniczką. Łowiłem duże płocie w morzu z falochronów, w kanałach przymorskich i nie tylko przymorskich jezior. 13. Płoć lubi wodę czystą, sadowi się często przy przeszkodach wodnych, dno powinno być raczej czyste( choć nie biały piasek ). Jeśli jest roślinność szukajmy jej przy moczarce kanadyjskiej. 14. Podczas połowów płoci latem, nie przeszkadza deszcz byle było ciepło. Wiosną przystępujemy do łowienia wraz z pojawieniem się pierwszych żab. 15. Duża płoć żyje w stadach, chociaż nie są to ilości zbyt wielkie ( od 5 do 10 sztuk równej lub podobnej wielkości ). 16. Nie łów płoci w tarło. Poza humanitarną przyczyną jest też przyczyna prozaiczna: płoć na tarle dostaje tzw. wysypki tarłowej, a jej mięso staje się rzadkie i niesmaczne. 17. Ostatnią zasadą jest łamanie wszelkich zasad . Bywają takie dni gdy sprawdzają się moje wskazówki, a żony nie, a bywa też, że ona łowi a mi nie bierze nic. 18. Czasem nie bierze nic i dlatego ryby są jeszcze w naszych wodach, a pisma wędkarskie mają o czym pisać.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze