Witam kolegów i koleżanki - długo kompletowałem sprzęt z kolegą w garażu przed sezonem szczupakowym 2012, kilkanascie razy odwiedzane dwa pobliske sklepy wędkarskie i dokupowanie różnego rodzaju blaszek,woblerów twisterów i kopytek bo nie mamy pojęcia co się w tm roku może spodobać naszemu szczupakowi ( w tym miejscu dodam że jedziemy tak jak rok wcześniej maj i wrzesien 2011 w Bory Tucholskie okolice Czerska ) w tamtym majowym sezonie miejscowe szczupaki polubiły białe gumy z główkami 6-7 gram natomiast w wrzesniu biły w gumy koloru żółtego duże kopyta z ciężką gumą.Wyjezdamy 01.05.2012 jestesmy juz o 9 rano ( sami wiadomo szybciej ale ) rozpakowanie mała przekąska ubieramy spodnio-buty plecaki na ramie i idziemy przebadac łowisko.Dodam że jest nas 3 chłopa : Ja, Jurek stary przyjaciel wędkarski oraz młody Łukasz który połknął bakcyla wędkarskiego pare miesięcy wczesniej.Pierwszy dzien po obejsciu paru fajnych miejsc daje nam wynik : Ja 11 sztuk (rózne wieksze i mniejsze nie pistolety ale przed wymiarem 40-46 oraz jednego wymiarowca 52 ) Jurek 0 Łukasz 3 . Okazało sie ze w tm dniu najlepiej sprawdził się pływający wobler dość duży z czrwonym brzuchem, koledzy łapali na obrotówki kopyta i nie mieli takiego wyniku jak ja. Lecimy do domu odpocząć i wypic drinka za udany dzień oraz naradzic się nad wyprawą następnego dnia.Ryby oczywiście wróciły do wody w stanie nienaruszonym. Jurto opis pozostałych dni i zdjecia z porannego połowu szczupaka.
ps.koledzy ida w ciszy przede mna ja usmiechniety lece za nimi
Komentarze