W obiegły weekend wybrałem sie na szczupaczka, Początek był wspaniały, pierwsza miejscówka, chyba z 6 rzut na twistera i jest... Wałczył dzielnie w prądzie wodnym, myślałem że będzie coś konkretnego... A tu zaledwie 54 cm. Myślę sobie, niezły początek, godzina 15 a do wieczora jeszcze daleko. Start był dobry, przyszłość jednak nie okazała się tak kolorowa, Wyciągnięty jeden maluch który wrócił do wody, i jeden się zerwał przy samym brzegu, też coś ok wymiaru, chociaż efektownie wyskoczył, poza tym kilka pojedyńczych puknięć. Ok 19 powrót do domu.
Komentarze