Reklama

Malownicza Parsęta

04/02/2009 14:17
Napiszę parę słów o miejscu, w którym wiem że żyje i zapominam o problemach życia codziennego. Jestem miłośnikiem Parsęty własnie nad nią spędzam każdy wolny czas (w miare możliwości). Oczywiscie cisza, piękno natury. To na pewno najpiękniejsza chwila każdego wędkarza nie tylko moja. Ale najważniejsze to jeat to co urozmaica te łowisko to populacja salmonidów. Stałymi mieszkańcami są również pstrągi i lipienie.

Moja wyprawa wygląda następująco. Planuje wszystko dzień wcześniej (sprzęt).Oczywiście kawa w termos kanapki. Raniutko żona wiezie mnie do miejscowości Kopydłówek za Kołobrzegiem (Kołobrzeg,Zieleniewo.Rozcięcino). Tam mnie zostawia. Zaczynam wędrówkę w strone Kołobrzegu starannie obławiając kawałek po kawałku miejscówki.(zajmuje mi to cały dzień). Niestety aby mieć kontakt z ,,kapryśną królową,,trzeba miec szczęście , cierpliwość i oddać się całym sercem temu co sie robi, ale przecież tu nie chodzi o samo złapanie ryby lecz o samo przebywanie w tak cudownym miejscu. A ewentualne złapanie jest zapłatą za trud jaki w to wkładamy.

To właśnie na tym odcinku rozpocząłem tegoroczny sezon TROCIOWY. W drugim dniu dostałem zapłatę za trud, o którym wspominałem(zdjęcie w galeri mojej). Sezon rozpoczęty dobrze ma dobre strony jest to motywacja do dalszych wypraw. Każda wyprawa ma to do siebie że można spotkać wędkarza i wymienić się doświadczeniem i sugestiami związanymi z tak pięknym hobby ( nie zawsze bo i trafiają się mruki). I tak po przejściu kilku dziesięciu kilometrów jestem szczęśliwy ,wyczerpany i zadowolony bez względu na sukces wyprawy że dotarłem do domu wzbogacony o kolejne doświadczenie . I tak wygląda w skrócie jedna z mojch wypraw. Nie lubie sie rozpisywać, bo nie jestem pisarzem tylko wędkarzem.
Pozdrawiam
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama