Reklama

Maluchy na Pointe Denis

07/11/2012 03:33
Powrót do Gabonu. Oczywiście masa rożnego sprzętu wędkarskiego z Polski, wiadomo dużo taniej. Trzeba było wypróbować, zwłaszcza na maluchy i średniaki. Wybór prosty - dzień na pomoście na półwyspie Pointe Denis, naprzeciw stolicy, Libreville. Początek niezbyt miły, dwie godziny lało, a schować się chyba tylko do oceanu, cóż zmokłem do suchej nitki. Na szczęście temp ok. 28 stopni więc dało się wytrzymać. Zacząłem zabawę zestawem na śledzie z wędką 2,40 m o cw 20-50 gr. i plecionka 0,35 (to tak na wszelki wypadek gdyby co większego się zdażyło…). Od razu brania, sardynki i „tuńczyczki” (Trachinotus ovatus). Potem próbowałem haczykiem nr 10 i krewetki, brania co chwila ale do menu doszły małe karpiki (rodzaj tilapii). Próbowałem też na żywą sardynkę ale niestety nic nie brało. W południe wyszło słońce, jeszcze trochę połowiłem a potem zasłużona kąpiel w ciepłym oceanie i powrót do domu ;) Jak na początek po urlopie nawet ciekawie, choć żadnej większej sztuki.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama