Reklama

Mały i zapomniany

09/09/2010 12:55
W zeszłym roku spacerując po pobliskim Lasku Kozanowskim we Wrocławiu zauważyłem między drzewami piękne bajorko praktycznie w 90% zarośnięte różnymi roślinami wodnymi od razu na pierwszy rzut oka można było stwierdzić że nikt się tym bajorkiem nie zajmował od lat. Nad owym bajorkiem położony jest bardzo stary most o długości około 20 metrów, gdy wdrapałem się na owy most ( był on z obu stron zabezpieczony metalową siatką), z góry zauważyłem w wodzie obecność jakiegoś rybostanu więc zaciekawiony tym zjawiskiem pognałem szybko do domu po wędkę, następnie do pobliskiego wędkarskiego po robaczki i w ciągu godziny znalazłem się z powrotem nad owym zbiornikiem.

Zestaw składał się z żyłki głównej o średnicy 0,18 mm, przypon 0,10 mm i haczykiem nr.10. Zarzuciłem owy zestaw do wody w jedno z dwóch dostępnych miejsc gdzie było oczko z czystą nie zarośniętą wodą - jakież było moje zdziwienie gdy spławik ledwie wylądował na wodzie a po chwili już zniknął pod tafla wody, po delikatnym zacięciu poczułem lekki opór na końcu żyłki, po króciutkim holu na haczyku znalazł się maleńki linek ( około 15 cm), po chwili wrócił do wody. Kolejny rzut i następne branie tym razem na haczyku wisiał karaś pospolity o rozmiarze około 20 cm.

Zaciekawiony dalszymi rezultatami zarzuciłem jeszcze raz, ryby brały raz za razem, spławik nie spoczywał na wodzie dłużej niż 10 sekund - w końcowym rezultacie udało mi się jeszcze złapać kilkadziesiąt linków z których największy mierzył około 25 cm, karasie, znalazły się oczywiście wszędobylskie sumiki karłowate, płocie także o niewielkich wymiarach, oraz ku mojemu zaskoczeniu kiełbie. Bardzo często wracam na to bajorko gdyż jest no położone w bardzo pięknym i cichym miejscu, jeżeli ktoś ceni sobie bytowanie z przyroda połączone z hobby jakim jest wędkarstwo to polecam ten niewielki akwen.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama