Tak, kocham spinningować na przedwiośniu. Z każdym dniem słonko jest coraz wyżej , przyroda budzi się do życia. Idealne warunki na spacery z wędką w ręku. Pierwsze zaobserwowane spławy ryb, pierwsze rzuty, w końcu pierwsze rybki. Nawet te najmniejsze cieszą jakby podwójnie. Zwłaszcza, gdy na micro przynęte skusi się niespodziewany przeciwnik. Zresztą zobaczcie sami...
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze