Reklama

Marcowe płocie

24/03/2015 23:10

Wystarczyło kilka słonecznych dni i już cała przyroda budzi się do życia z zimowego odrętwienia. Dni stają się dłuższe i cieplejsze a więc i w nas budzi się duch walki i zaczynamy myśleć o wyprawie na ryby. Pora skończyć kręcenie się po domu ,robiąc po raz kolejny przegląd sprzętu. Pierwszy pobyt nad wodą o tej porze dostarcza nam wielu wspaniałych wrażeń. Tak było w moim przypadku. 

Na pierwszą wyprawę udałem się nad rz. Wartę w ok. Poznania. Specjalnie do wypadu się nie przygotowywałem. Bacik 7m, paczka płociowej zanęty, paczka pinki i w drogę. Po przyjeździe okazuje się że stan rzeki jest bardzo niski, wszystkie główki kiedyś zalane, teraz widoczne jak na dłoni. Wszystko to za sprawą braku opadów atmosferycznych. Trudno w takich warunkach wybrać miejscówkę gdyż ryby w tym czasie nie mają stałych stanowisk. Z doświadczenia wiem że o tej porze roku należy poszukiwać rybki w miejscach gdzie zamiera silny nurt i woda jest spokojniejsza, gdzie tworzą się prądy wsteczne. Dobrze jak wodzie jest zatopiony jakiś krzaczek. Mając powy ższe względy na uwadze wybrałem znaną sobie miejscówkę z jesiennych wypadów. Po wygruntowaniu wody ok. 1,5m, więcej nie trzeba. Bacik uzbrojony w haczyk „12”i spławiczek „2”. Zanęciłem niewielkimi kulkami i czekam na jakieś brania. Kilkanaście razy przepuściłem zestaw, bez efektów. Nawet puknięcia. Dopiero gdzieś po ok. godz. pierwsze branie. Hura-jest kiełb. Czas upływał i nic. Donęciłem troszkę małymi kulkami i czekam. Po chwili zaczęły się pierwsze brania. Pierwsza była dorodna płotka. Pierwsza walka z płocią wygrana. Po niej w niewielkich odstępach czasu kilka następnych płotek. Kilka brań spartaczyłem. Myślę sobie będzie zabawa. Przeliczyłem się jednak. Mimo donęcania z dodatkiem pinki nie zaliczyłem już żadnego brania. 

Reklama

Wiosenny wypad uważam za udany. Nad wodą widać już pierwsze oznaki wiosny. Nad głowami przelatują stada gęsi. Kaczuszki dobierają się w pary. Na drzewach widać już w gotowości nabrzmiałe pąki. Pod nogami zaczyna się już zielenić trawa.  Brak tylko stokrotek. Po prostu raj dla oka. Sądzę że następna wyprawa będzie również udana. A będzie to już za kilka dni rz. Pilica.

marcowe płocie
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama