Na przełomie listopada i grudnia kolejny raz zorganizowaliśmy wędkarską wyprawę Big-Game do Meksyku. Naszą bazą jest malownicze i niecywilizowane ZIHUATANEJO nad Pacyfikiem. Doskonałe wakacje w tropikalnym słońcu, o pogodzie w Polsce w tym okresie lepiej nie wspominać. Tego nie da się opisać słowami słońce, krystalicznie czysta i ciepła woda, doskonałe jedzenie, tequila i oczywiście ogromne ryby.
Marliny
Wreszcie pokonaliśmy niekwestionowanego króla oceanów – marlina i to dwa razy !!! Pierwszego złowił Kazimierz – 120 kg; 3,10 m; drugiego ja miałem szczęście wyholować 170 kg; 3,55 m. „Wyholować”, ponad 3 godziny zaciętej walki z olbrzymem, w tropikalnych warunkach, ale, dzięki współpracy całej załogi udało się.
Żaglice
Po za dwoma marlinami, złowiliśmy 10 przepięknych ŻAGLIC od 30 do 45 kg, największa 55 kg; dwie mahi-mahi i kilkadziesiąt innych różnych oceanicznych ryb z przewagą tuńczyków bonito. W lutym powtarzamy Meksyk.
Zapraszam na kolejną wyprawę BIG-GAME w listopadzie i grudniu 2009
Komentarze