Reklama

Memoriał prof. Religi -11.06.09

16/06/2009 14:47
Dzień 11 czerwca 2009 roku pomimo brzydkiej deszczowej aury wpisał się na stałe w karty polskiego sportu wędkarskiego za sprawą Turnieju Miast – Memoriału im. Prof. Zbigniewa Religi. Organizatorami imprezy były trzy portale internetowe wwg.pl, który reprezentował Jacek Denkiewicz, zpw.pl - Jarosław Mintus oraz wedkuje.pl - Martyna Mikulska. Na boisko spławikowych rywalizacji wybrano rzekę Wartę nieopodal miejscowości Świerkocin tzw. „Ścianę” , które perfekcyjnie przygotował Gorzów za co gospodarzowi należą się mocne wędkarskie brawa.

Do turnieju zgłosiło się 6 miast z 6 okręgów PZW wystawiając po 10 zawodników w swoich reprezentacjach. Dodatkowo w ramach promocji wędkarskiej młodzieży pomysłodawcy postanowili zorganizować osobną indywidualną kategorie Juniorów. Do turnieju dołączyli przedstawiciele na Polskę światowych firm wędkarskich, którzy swoimi pokazami sprzętu wędkarskiego umilali turniejowy czas sporej grupie kibiców a po komisyjnym ważeniu również zawodnikom. Sędzią Głównym zawodów był Zbigniew Denkiewicz.

W trakcie rozpoczęcia zawodów wędkarze uczcili minutą ciszy pamięć patrona turnieju prof. Zbigniewa Religę, którego postać zgromadzonym przypomniał działacz OPZW Koszalin Jerzy Makara. Wędkarze postanowili przesłać opis wraz ze zdjęciami z imprezy Pani doktor Annie Wajszczuk – Relidze, która wyraziła osobiście zgodę na upamiętnienie przez wędkarzy sylwetki zmarłego profesora poprzez organizację corocznych spławikowych turniejów.

Po odprawie na której zawodnicy dowiedzieli się, że nad ich poczynaniami nie będzie czuwała armia krajowa sędziów i nikt im nie będzie zaglądał w zanętowe robactwo ponieważ jest to turniej koleżeński tzw. „Wędkarstwo bez barier” kształtujące sportową wędkarską postawę rozeszli się na wylosowane stanowiska, które rozłożone były na odległości ok. 1 kilometra.

Turniejowa aura oraz Warta nie rozpieszczały zawodników. Pomimo mistrzowskich technik i wysublimowanych zanęt, gorzowskie ryby nie myślały współpracować ze sportowcami. Brania były słabe sektorowe. Spora grupa zawodników skończyła z przysłowiowym zerem. Jednak przytrafiały się turniejowe bonusy w postaci jaziów i Lechów, które zaskakiwały startujących. Jak to w wędkarskim sporcie bywa często wygrywała ryba . Po turnieju w kilku przypadkach okazywało się, że zerwany okaz był jedynym zawodniczym dorobkiem. Na tym właśnie opierają się emocje związane z wędkarstwem sportowym.

Dodatkowego można to nazwać taktycznego utrudnienia dodała turniejowa aura z licznym deszczem przechodzącym w ulewy z przejaśnieniami oraz częstym porywistym wiatrem, który pomógł poszybować namiotowi ZPW wraz z pucharami i medalami na oddalony ok. 30 metrów pojazd ZOPZW Gorzów - „no cóż wędkarska to rzecz” Dzielnie walczący z aurą i rybami sportowcy uzyskali jak na tr specyficzne warunki dość godziwe wyniki:


Największa waga turnieju junior-tabela
Puchar za naj. w turnieju otrzymał Karol Jędrej - Szczecin
Fundatorami pucharów dla zwycięzców były - zpw, wwg, wedkuje oraz OPZW Koszalin, OPZW Gorzów. W następnym roku gospodarzem zawodów będzie Koszalin.

Pomimo paskudnej pogody i braku współpracy ze strony ryb impreza była udana i wywarła pozytywne wrażenie na uczestnikach. Firmy -Maver - Tomasz Horemski i Krzysztof Orłowski. Colmic i Trabucco -Kacper Ziółkowski, Tubertini -Maciej Łopata, Milo -Arkadiusz Cieślicki raz Preston - Marek Postawczuk.


Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama