Od dwóch lat a może trochę więcej nie mamy łodzi wędkarskiej. Łódź którą mieliśmy uległa zniszczeniu i wymagała dużo pracy, żeby mogła się utrzymać na wodzie. Ona miała przeszło szesnaście może siedemnaście lat , była z drewna. Zastanawiałem się nad budową lub , zakupieniem nowej łodzi . Po kilku nie przespanych nocach zdecydowałem się nad rozpoczęciem budowy łodzi. Po przeczytaniu lektury i zdobyciu informacji dotyczącej łódek stwierdzam że dam radę. Postanowiłem usiąść nad rysunkiem wymożonej wygodnej łodzi wędkarskiej. W grudniu 2014 r podczas wieczorów długich powstały rysunki łodzi metalowej w skali 1 :16 . W styczniu rozpocząłem kupować materiał a pod koniec stycznia zacząłem budowę. Z początku męczyłem się sam . Kiedy doszło do spawania blachy nie wychodziło mi – myślałem , że potrafię . Poprosiłem kolegę , żeby pomógł mi w tej kwestii . Okazało się , że w spawaniu blachy trzeba mieć praktykę . Zatrudniłem spawacza zawodowego, żeby przyspawał blachę do szkieletu łodzi . Resztę pracy, popołudniami i w soboty wykonywałem sam. Gdy kolega zobaczył jak ona wygląda w70%zrobiona, dołączył się finansowo. Ta praca trwała do marca,a sezon się bardzo szybko zbliżał dużymi krokami. Myślę , że trochę przesadziłem z wymiarami. Jedni mówią , że jest ok , a drudzy mają takie same zdanie co ja. Do spinningu i na nockę w dwie osoby , będzie raczej wygodna, a jeszcze dodatkowym plusem jest możliwość zdemontowania środkowej ławki podczas wędkowania. Malunki ryb na łodzi powstały ze względu na małe wnuki. Dwudziestego pierwszego marca miałem ją wywieść i zwodować , ale okazało się, że jeszcze sprawa wędkowania na jeziorze Chmiel Duży nie jest wyjaśniona. Wodowanie zostało wstrzymane , aż do wyjaśnienia sprawy pomiędzy gospodarzem jezior , a włodarzami miasta Wałcz .Maj zbliża się naprawdę szybko i nadchodzi ten czas , by w końcu łódka mogła być na wodzie i rozpocząć sezon wędkarski (majówkę). Dnia 25.04. zdecydowałem wywieść łódkę na jezioro. Poprosiłem kolegów o pomoc w załadowaniu i rozładowaniu łodzi na przyczepę. Koledzy razem ze mną byli ciekawi jak łódka po zetknięciu z wodą będzie się zachowywała podczas wiosłowania i czy nie będzie przecieków. Na szczęście konstrukcja wytrzymała, wyporność dobra,stabilność też i oczywiście szczelność. Po przepłynięciu łódką z plaży w miejsce cumowania , okazało się , że tą łódką metalową dużo lżej się płynie, jak poprzednią drewnianą. Na drugi dzień poszedłem z żoną pomalować zadrapane miejsca powstałe podczas transportu i oczywiście sprawdzić czy dno jest suche , jak do tej pory było wszystko ok. Na drugi rok chcemy do niej kupić silnik elektryczny. Martwię się , żeby nie została zniszczona , przez nie znanych sprawców, bo już były przypadki zniszczonych łódek w tym była moja drewniana.
Długość łodzi- 4,30 m . Szerokość 1.90m. Waga nie wiem , sama blacha przy zakupie ważyła 150,0 kg. Tak myślę , że cała gotowa łódź wędkarska metalowa może ważyć około 200.0 kg.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze