W Niedziele wybrałem się na rybki godzina 2 byłem na miejscu po chwili już była ryba karaś po chwili tata złapał 2 karpie potem ja jednego minęła godzina tata jeszcze jednego karpia ja kilka karasi potem się zaczęło karp za karpiem ludzie podchodzą na co łowisz mowie na robaka oni aha i poszli nie były to duże karpie tylko 2 kg... ale zawsze zabawa jest po tem zbliżał się wieczór godzina 20 byłem w domu z wyjazdu byłem zadowolony ;d
Komentarze