Reklama

Międzynarodowe Zawody Spinningowe Dziennikarzy Drapieżnik 2008

16/06/2008 12:44

W dniach 13-15 czerwca odbywały się ósme już Międzynarodowe Otwarte Zawody Spinningowe Dziennikarzy „Drapieżnik 2008”. Nad jezioro Sajno k. Augustowa przybyło ponad 70 zawodników z różnych stron Polski. I tym razem oprócz emocji związanych z wędkarskimi zmaganiami, był też czas na wspólną, jak zwykle świetną, zabawę.

Tradycyjnie już w piątek zawodnicy mieli czas na zakwaterowanie, tego dnia odbyła się również odprawa sędziowska, a wieczorem zapoznanie uczestników się z regulaminem i losowanie łodzi. Na trudnym, liczącym 7 km długości jeziorze Sajno zawodnicy zmagali się od sobotniego poranka. Start zawodów zaplanowano na godz. 6.00 rano, ze względu na deszczową pogodę część ekip odłożyła jednak start w zawodach na później, licząc na poprawę warunków. Ci, którzy zdecydowali się na wypłynięcie mimo ulewnego deszczu, powrócili ze złowionymi okazami na godz. 12.00 - wtedy też doszło do pierwszego ważenia ryb. Ostatni etap łowienia, po wspólnym obiedzie, trwał do godz. 19.00. Wieczorem odbyło się natomiast finałowe ważenie połączone z podsumowaniem zawodów, ogłoszeniem zwycięzców i rozdaniem nagród.

Wyniki nie były zbytnio imponujące - dominowały niezbyt duże okonie, a tylko nielicznym zawodnikom udało się złapać kilka, niezbyt dużych szczupaków. O sukcesie mógł za to mówić Krzysztof Fronczak – zwycięzca zawodów, któremu udało się złapać prawie 2,5 kg szczupaka.
Tuż za nim, jako drugi na podium, stanął Paweł Bondarenko, trzecie miejsce zajął natomiast Litwin Jozuas Jaunejka.
Warto jednak w tym miejscu dodać, że bardziej niż wędkarskie łowy i wyniki liczyła się świetna atmosfera, która na dobre wpisała się już w zawody Drapieżnika, a także możliwość spotkania z kolegami po fachu. Uczestnicy imprezy doskonale skorzystali również i z tej możliwość, bawiąc się do późnych godzin na sobotnim bankiecie. Był czas na dzielenie się wrażeniami z imprezy, a także podziękowania, których szczególnie wiele usłyszał pod swoim adresem organizator imprezy - Janusz Niczyporowicz.
My również dziękujemy za wyśmienitą zabawę, już licząc na kolejną edycję Drapieżnika. A więc – do zobaczenia za rok!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama