Reklama

Miętus Skish"a 2015r.

19/11/2015 15:44

Zima zbliża się wielkimi krokami, o czym świadczą nie tylko wszystkie znaki na ziemi i niebie, ale i szumne zapowiedzi Omeny Mensah, która zaleciła już zmienić gumy... W związku z tym Członkowie Akademickiego Koła Wędkarskiego Skish z Białegostoku postanowili spędzić czas na kolejnej wspólnej imprezie z cyklu "Miętus Skisha" i zamienić, za namową oszałamiającej pogodynki, przynęty gumowe na pęczek czerwonych robaków, rosówki i wszystkie inne przysmaki marmurków.

Termin wydarzenia ustalono na 11 listopada tak, aby móc uczcić Dzień Niepodległości uwolnieniem kilku przepięknych okazów, a miejscem wydarzenia była rzeka Narew w okolicy miejscowości Złotoria. Frekwencja była niezła - mimo niezbyt zachęcającej, wietrznej pogody nad wodą pojawiło się około 20 osób. Po chwili od przyjazdu paliło się już ognisko, w którym zaczęły skwierczeć pierwsze kiełbaski, a w wodzie, z nadzieją na sukces, lądowały kolejne zestawy. W międzyczasie na miejsce przyjeżdżali kolejni uczestnicy, którzy nie tracąc ani chwili zarzucali swoje wędki, wypytując ile miętusów już mieliśmy. Kiedy nad wodą stał już rząd wędek, wszyscy okrążyli ognisko i zaczęły się gorące dyskusje, wypełniające czas oczekiwania na pierwszy dzwonek oznajmiający branie. Co chwilę któryś z uczestników nerwowo zrywał się z miejsca, żeby przerzucić zestaw, żeby sprawdzić czy przypadkiem coś się nie uwiesiło, a może robak nadgryziony i trzeba go zmienić? - każdy pretekst był dobry, brakowało jedynie najistotniejszego.

Reklama

Wieczór upływał w sielskiej atmosferze; czas spędzony nad wodą nigdy nie jest stracony, a oczekiwanie na branie w większym gronie przebiegało bardzo gwarnie i wesoło. Niestety, nadzieje na szalone brania miętusów okazały się płonne - może to za sprawą dosyć wysokiej jak na ten czas temperatury? Może przez silny wiatr i zmianę pogody - kto wie? Honor ekipy nie został jednak całkowicie zbrukany przez naturę - przy ściąganiu i składaniu zestawów okazało się, że na jednej z wędek uczepił się wymiarowy miętus - długo wyczekiwany bohater naszej przygody. Chwila ta stała się pięknym zwieńczeniem gorącego, wędkarskiego wieczoru.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama