Chciałem poruszyć problem udzielania pierwszej pomocy nad wodą zarówno sobie jak i innym osobom. Bardzo często zdarza się że wśród ton sprzętu zabieranego na łowisko nie wystarcza miejsca na tka podstawowy drobiazg jakim jest apteczka. Apteczka na łowisku bardzo często okazuje się przydatna i może uratować naszą wyprawę lub nasze lub kogoś zdrowie lub życie. Nie będę się tu wywodził zbyt długo nad tym co i kiedy zabrać skupię się na kilku podstawowych rzeczach które powinny się znaleźć w naszej mini apteczce.
Ja osobiście kompletowanie apteczki zacząłem od przysposobienia odpowiedniego pojemnika na przedmioty które miały się tam znaleźć i po chwili namysłu wykorzystałem woreczek z zapięciem strunowym jako że całość miała zajmować możliwie mało miejsca i być w miarę wodoszczelna. Więc po znalezieniu odpowiedniej wielkości woreczka wyruszyłem do kuchennej apteczki celem stworzenia jej miniaturowej wersji :
Po dłuższej chwili namysłu wrzuciłem do niej tubkę wody utlenionej w żelu kawałek plastra z opatrunkiem, jałową gazę opatrunkową , mała rolkę bandaża, 4 tabletki przeciw bólowe (uciąłem je nożyczkami z paska osobiście preferuje Ibum), 2 saszetki smecty , foliowy ustnik do sztucznego oddychania . Stwierdziłem że to absolutne minimum, które powinienem zabrać ze sobą nad wodę i tak mini pakiecik spakowałem do swojej torby, gdzie praktycznie prawie nie zabierał miejsca.
Moja zapobiegliwość już niejednokrotnie została wynagrodzona gdy na łowisku w dziczy dopadł mnie ból głowy lub nieprzyjemności jelitowe. Przydała się również gdy mój brat poważnie rozciął sobie rękę i trzeba było zatamować krwawienie, prowizorycznie zabezpieczyć ranę i grzać na pogotowie w celu poszywania. Więc warto zabierać ze sobą chociaż podstawowe artykuły pierwszej pomocy dla swojego i innych dobra. Jeżeli ktoś ma pomysł co do uzupełnienia mojej mini apteczki to proszę o podzielenie się nim. Pozdrawiam.
Komentarze