W dniu 24.06.2012 r. na przystani Zalewu Karaś, odbył się mini festyn wędkarski dla dzieci z Powiatowego Domu dziecka w Lubsku. Była to już druga taka impreza, organizowana przez zarząd koła nr 3 w Lubsku. Ale od początku. O godzinie ósmej rano spotkaliśmy się by wszystko przygotować przed przybyciem gości. Rozłożeniem wędek i zestawów zajęły się „sumiki” z instruktorami oraz kol. Adam Oskierko członek naszego koła. Przyrządzenie zanęt wędkarskich wziął na siebie nasz kołowy mistrzuniu czyli kol. Robert Perdoch. Wszyscy w wielkim skupieniu pracowaliśmy na dużych obrotach, by mieć wszystko gotowe do godziny dziewiątej rano. Parę minut po 9 zjawiły się dzieci z Domu Dziecka wraz z opiekunami. Szybkie przywitanie, kilka słów o bezpieczeństwie i od razu przystąpiliśmy do przydzielania stanowisk. Ze względu, że praktycznie wszystkie dzieci które przybyły na dzisiejszy festyn, brały udział rok temu, sprawy przejęły w swoje ręce. Pierwsze zestawy wylądowały z pluskiem w wodzie, za nimi kule zanętowe, które pachniały kusząco nawet dla nas. Tylko najmłodszym trzeba było przypomnieć technikę zarzucania. Na wyniki długo nie czekaliśmy. I to właśnie jedna z najmłodszych uczestniczek złowiła pierwszą rybkę. Była to całkiem ładna płoć. I zaczęło się…Roberta zanęta zaczęła działać niemal natychmiast. Co chwilkę ktoś wyciągał rybkę. Z naszą pomocą odhaczaliśmy zdobycz i z powrotem wracała do wody. Radości nie było końca. Dzieci samodzielnie kleiły kule i rzucały pod swoje spławiki. Zgrabne, małe paluszki świetnie sobie radziły przy nabijaniu robaczka na haczyk. Co jakiś czas zdarzały się awarie zestawów lub zerwanie haczyków, ale to szybko było naprawiane i zabawa trwała dalej. Byliśmy pod wielkim wrażeniem wytrwałości i cierpliwości tych wspaniałych dzieci i oczywiście młodzieży, która również próbowała swoich umiejętności wędkarskich. Każdy coś złowił, głównie brały płotki, jazgarze i okonie a czasami trafił się grubiutki kiełb. Niektóre ryby jak na tak małe doświadczenie były naprawdę niezłe. Po godzinie jedenastej udaliśmy się na posiłek który przygotował kol. Adam Oskierko. Po emocjach związanych z wędkowaniem, wszyscy pyszne kiełbaski zajadali z wielkim apetytem. Po przerwie bardziej wytrwali wrócili do wędkowania. Miłym akcentem na festynie były piosenki śpiewane przez dzieci w akompaniamencie gitary na której przygrywał jeden z opiekunów. Na zakończenie, w ramach podziękowania za przybycie rozdaliśmy dyplomy oraz upominki, wszystkim uczestnikom festynu. Pogoda dopisała znakomicie, rybki również tylko żal, że czas tak szybko minął i musieliśmy się pożegnać. Umówiliśmy się na kolejny festyn za rok. Oby szybko minęło. Ale w tym roku jeszcze się spotkamy i to nie raz. Dziękujemy dzieciom za przybycie i stworzenia tak przesympatycznej atmosfery, Pani dyrektor Wiolecie Kuźmińskiej oraz opiekunom Pani Kasi, Panu Mateuszowi i Panu Mirkowi. Dziękujemy uczniom ze szkółki wędkarskiej „Sumik”: Kacprowi, Hubertowi, Emilce, Michałowi i Bartkowi za pomoc wędkarską. Mini festyn zorganizował zarząd Koła nr3 w Lubsku, ale nie było by to możliwe gdyby nie ogromna pomoc sponsorów: - P.P.H.U. Chlebuś S.C. Mirosława Agacka, Waldemar Horoszkiewicz - Pani Wiesława Browczukowska - Pan Adam Oskierko - Dyrektor OSiR-u Pan Janusz Dudojć - Redakcja Wędkarski Świat - Klub Falubaz - Wydawnictwo Egmont - Jaxon - Balsax - Shark - Tim - Profess Dziękujemy bardzo. Bez Państwa pomocy ta impreza nie miała by takiego uroku.
Komentarze