W dniach 9-13 września w Czeskich Budziejowicach odbyły się Mistrzostwa Świata w wędkarstwie rzutowym. Nasza reprezentacja seniorów po kilku dniach zmagań z ekipami z całego świata przywiozła do kraju 7 medali.
Osobiście nie poszczęściło mi się. Startowałam w 7-boju – 5-boju spinningowym i 2-boju multi, ale tylko trzy razy udało mi się przejść do finału - w żadnym nie zdobyłam jednak podium. Jedyny medal Mistrzostw – brąz, wywalczyłam drużynowo z Magdaleną Kuzą, która zrobiła w tym roku furorę. Oprócz medalu wywalczonego razem ze mną, przywiozła do Polski zdobyte indywidualnie złoto, srebro i brąz.
Całkiem dobrze poradzili sobie także panowie, którzy wywalczyli drużynowo srebrny medal. Srebro indywidualnie, w odległości muchowej, zdobył również nasz trener, Włodzimierz Targosz.
Podsumowując, obyło się bez rewelacji, choć na wynik moim osobistym zdaniem, olbrzymi wpływ miała zdradliwa pogoda. Zawody odbywały się na nierównym terenie, mieliśmy praktycznie pod górkę. Przez większość czasu panowała głucha cisza, jeśli ktoś trafił na chwilowy podmuch wiatru uzyskiwał od razu lepszą odległość. Jak widać, wiele zależało od szczęścia – ja go podczas Mistrzostw raczej nie miałam.
Teraz czeka mnie dłuższa przerwa, kolejne zawody – halowe, dopiero w marcu przyszłego roku.
Komentarze