Siedząc sobie jakiś czas temu nad wodą w oczekiwaniu na branie szczupaka na żywca myślałem sobie jak podrasować moją ulubioną przynętę spinningową jaką jest twister. Widziałem kiedyś twister z dwoma ogonkami, sam ich jednak nie używam. Tak sobie właśnie myślałem - a jakby tak dołożyć drugi ogonek. No i do roboty, wracam do domu po niezbyt udanej wyprawie i zabieram się do pracy. Biorę dwa twistery, biały i czerwony (5 cm bez ogonka) i odcinam od nich ogonki. Ale teraz jak je przykleić do korpusu żeby nie były za blisko siebie? Wtedy właśnie wpadłem na pomysł, mam przecież dwa korpusy i można z dwóch zrobić jedną przynętę. Więc odcinam kawałeczek gumy wzdłuż korpusu aby wyrównać brzegi co umożliwia łatwiejsze przyklejenie ich do siebie. Wpierw jeszcze pomyślałem o zbrojeniu tej przynęty. Wycinam dwa rowki w obu brzegach przygotowanych wcześniej korpusów i mocuje w nich główkę z hakiem dodając jeszcze małe oczko wykonane z kawałka drutu tak aby zwisało na końcu haka od dołu przynęty aby można było zamontować do nie go dodatkowo małą kotwiczkę, po czym to wszystko sklejam - jest to mocowanie główki jigowej na stałe. Tak to ma gotowy korpus + zbrojenie. Pora na doklejenie ogonków. Ogonki doklejam nie jak w standardowych twisterach z dwoma ogonkami skierowanymi do siebie tylko odwrotnie (jak na rysunku), z tym że biały ogonek do czerwonej połówki a czerwony do białej. Tak to mam gotowy swój podwójny twister, dodaje jeszcze wspomnianą małą kotwiczkę na kółeczku łącznikowym. Teraz pora na test pracy (w wannie), przynęta uzyskała bardzo fajną pracę, a dwa ogonki skierowane w przeciwne strony powinny dobrze kusić drapieżniki. Prawdziwy test przynęta przechodzi następnego dnia. Podarowałem ja koledze, który właśnie wybierał się na ryby z zaleceniem sprawdzenia jej. Nie wierzył jakoś w jej skuteczność ale zabrał ja i obiecał że przetestuje. Jak sam mówił "prototyp" okazał się tajną bronią i po zerowych efektach na jego ulubione blachy i woblery na ten podwójny twister złowił wreszcie dwa szczupaki, może niewielkie ale zawsze coś. Tak więc skuteczność mojego wymysłu się potwierdziła. Śmialiśmy się że te szczupaki reagowały na biel i czerwień bo to prawdziwe polskie szczupaki, zębacze patrioci. A na koniec "przepis" na tą przynętę.
Będzie nam potrzebne: 2 kolorowe twistery (najlepiej dwa inne kolory), jakiś dobry klej (może być kropelka, super glue czy coś w tym stylu), główka jigowa (w zależności od rozmiaru przynęty), mocny drut (najlepiej dental), kółeczko łącznikowe z kotwiczką, coś do cięcia.
Życzę połamania kija i być może wykorzystania mojego pomysłu:)
Komentarze