Reklama

Mój pierwszy boleń

12/05/2014 19:42

Mojego pierwszego bolenia złapałem będąc na zawodach w Czelinie. Na początku bardzo się ździwiłem, zawody były 10h a ja nigdy nie byłem tyle na wyprawie spinningowej... Dojdę teraz do samej relacji.
Na początku gdy podeszłem obłowić główkę dosłownie za kilkoma rzutami wyciągnęłem małego szczupaczka. Wtedy pomyślałem, że to będzie udany dzień... Niestety za dobrze nie było... Ryby bardzo słabo żerowały... Godziny mijają, nic... Chodziłem tu i tam... Niestety to nie dawało skutku... Wkoncu po ok. 6h poszedłem na największą główkę i zacząłem odpoczywać. Na szczęście miałem spodniobuty, bo w woderach bym się utopił :)
Tak sobie siedziałem, po czym usłyszałem chlustanie... Wstałem, wziąłem spinning w dłoń i zacząłem obławiać główkę. Nagle czuje lekkie szarpnięcie. Zacinam, JEST! Po króciutkiej niestety walce wyciągnęłem małego szczupaczka, jeszcze mniejszego od powszedniego... Na tej główce siedziałem już do końca zawodów. Co jakiś czas wstawałem i łowilem. Już lekko pod koniec rozgrywki stanąłem i zacząłem ponownie obławiać tą samą główkę. Nagle poczułem potężne szarpnięcie, zaciąłem. Moim oczą wynóżył się boleń... Był mały, miał około 47cm... Ogólnie zawody uważam za udane. Zaliczyłem rybę zawodów i drugie miejsce :)
Zdjęcia w galerii, pisze na telefonie i przez telefon nie mogę dodać zdjęć do wpisu...
Na drugi dzień bardzo bolały mnie stawy od tego machania :)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama