Reklama

Mój pierwszy szczupak w życiu

24/06/2011 22:48
Siema. Dzisiaj się pochwalę że złowiłem swojego pierwszego szczupaka. Tak pierwszego, okoni już trochę nałapałem, ale to nic od początku.
Wybrałem się dzisiaj z kolegą na ryby nad moje miejscowe jezioro Trzesiecko. Pojechaliśmy na łowisko od strony Trzesieki, takie z dwoma pomostami. Kilka godzin spędziłem na tym drugim (prostym) pomoście i nic. Na początku próbowałem na czerwonego, nakopałem na działce lecz nie mogłem znaleźć żadnego większego to były same malutkie, takie do 5cm długości i może 3mm grubości. Było też kilka większych, a i znalazł się taki dziwny robak pędrak czy jakoś tak. Ale to nic rzucam, czekam i nic to ściągam a to jeszcze raz rzucam. Tak może po pięciu razach dałem sobie spokój i założyłem ciasto ze sklepu wędkarskiego, takie waniliowe i czekam, może po 30min zmieniłem haczyk z 6 na 10 i tu mi za ciasto chwyciła nawet pokaźna płoć. Później już nic nie brało. Koledze to w ogóle nic nie brało a na domiar złego spławik mu się rozwalił. Pod koniec przeszedłem na ten pierwszy pomost i porzucałem sobie ze 3-4razy twisterkiem(nie wiem jak do dokładnie napisać) takim w kolorze lurowatej herbaty z pieprzem. I tu ku mojemu zaskoczeniu coś cię chwyciło i to w momencie w którym się nie spodziewałem, bo blisko pomostu. Na początku jak coś poczułem to myślę sobie OKOŃ. A tu się przyglądam SZCZUPAK. Ła bo to jaki, bydle miało chyba z 22cm :P. Wiem malutki, ale takiego zaciesza dostałem że mnie dotąd trzyma, bo dzisiaj się bardziej nastawiłem na okonki, a i tak szedłem głównie pogapić się na spławik.
Oczywiście obie rybki trafiły z powrotem do wody.
Fotek płoci niestety nie mam.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama