Jeszcze we wrześniu była mowa o podbieraku Kongera z gumową siatką nie wchłaniającą zapachów i ułatwiającą utrzymanie sprzętu w najwyższej czystości, jednak wewnętrzny niepokój skłonił mnie do poszkiwań jeszcze innych rozwiązań. Szukałem sprzętu bardziej uniwersalnego. Sprzętu, którym można by podebrać spokojnie większą rybę karpiowatą, którym można by operować nawet w zarośniętych partiach zbiornika, który nie będzie stawiał dużych oporów nawet podczas podbierania ryby na rzecznych zasiadkach. Dodatkowo zależało mi na sztywnych kabłąku, niekoniecznie składnym.
Trafiłem w końcu na egzemplarz spełniający moje oczekiwania. Pełen, sztywny aluminiowy kosz, umożliwiający przeniesienie do wagi nawet większej zdobyczy. 
Szerokie oczka siatki, stawiające minimalny opór w wodzie i dużo drobniejsze oczka w dolnej części.
Kabłąk o wymiarach 65x65cm, wzdłuż do głowicy 75cm wykończony przyjemnym łukiem. 
Głębokość kosza wynosi około 70cm. Sztyca jest dwuczęściowa, mocna, gdyż wieloprofilowa o długości 1,60 cm, co daje w efekcie całkowitą długość 2,30m.
Na uwagę zasługuje także prosty system mocowania w dobrze dopasowanej głowicy. Estetyczne wykończenie i lekkość konstrukcji są dodatkowo niezaprzeczalnymi zaletami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze