Reklama

Mój rekordowy okoń

13/09/2011 18:33
To był ten piętek(09-09-2011), w którym pomyślałem, że dobrze by było pojechać o świcie sobotnim na ryby. Na zbiorniku w Majdanie Sop. zjawiłem się po 5 rano, w sumie to trochę chyba za wcześnie bo widoczność jeszcze była mała. Nie szkodzi. Rozkładam sprzęt, solidną gruntówkę i żywcową spławikówkę. Garść zanęty ląduje w wodzie i oczekuję na płotkę oczywiście małą bo liczę na porannego sandacza. Wiąże przypon z linki szczupakowej, przewlekam płoteczkę i rzut. Leci daleko, ustawiam wędkę na podpórkach i włączam sygnalizator. Jest cicho spokojnie i nikogo nie ma chyba oprócz mnie.
Czekam, przed 6 podchodzi pan z pytaniem o miejsce obok. Jest wąsko ale bez trudu się zmieścimy, on łowi białą rybę bez efektów. Po 8 ma ostre branie, energicznie zacina i holuje. Na 2 ziarka kukurydzy wzioł okoń 33 cm a płotki nic nie rusza!!! Około 9 mam szybki i krótki odjazd na gruntówce, po chwili drugi. "To sandał" kwituje towarzysz po kiju. Może ale wydaje mi się że puścił rybkę i popłyną w siną dal bo sygnału nie ma dłuższy czas. Zacinam i jest, fajnie walczy, podciągam coś do brzegu a pan stwierdza sandacz. Za warkoczem zielska płynie wielki biały brzuch to OKOŃ. Londuje na brzegu i jest przepiękny, robię szybki pomiar, to 41 cm pasiastego garbusa. Uzbrajam zestaw drugą płotką i zarzucam do wody. Mój towarzysz rozkłada żywcówkę i zakłada na nią płotkę. W przeciągu godziny złowiłem jeszcze dwa szczupaki. Na spławik pistolecik niecałe 40 cm i z gruntu 51cm. Z nad wody przegania mnie deszcz ale i tak uważam mój wyjazd za niezwykle owocny. POZDRAWIAM
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama