Reklama

Mój rekordowy szczupak

22/09/2013 13:29

Wybrałem się wraz z teściem w niedzielny poranek 22 września na łódkę nad jezioro Bochenek koło Pniew. Pogoda mimo że pochmurna była sprzyjająca, gdyż było prawie bezwietrznie, na szczęcie też nie padało. Popłynęliśmy za wyspę znajdującą się na tym jeziorku i ustawiliśmy łódkę w kierunku trzcin i grążeli. Zacząłem rzucać w kierunku trzcin. Już trzeci rzut okazał się szczęśliwy. W pewnym momencie gumka wpadła na liść grążela więc szarpnąłem ją by wpadła do wody i podkręciłem ze 2 razy żyłkę kołowrotkiem. Poczułem wtedy na wędce mocne szarpnięcie, po którym nastąpił odjazd. Na końcu wędki musiała być duża ryba. Uciekła w najbliższe grążele i owinęła się wokół nich. Starałem się delikatnie prowadzić wędkę i wyprowadzić rybę z zielska. Mocowałem się z nią około 3 minut. Ryba ewidentnie chciała uciec w ich głąb. W końcu udało mi się ją odciągnąć od tej „zieleniny”, która została dosłownie ścięta przez szamoczącą się na żyłce rybę. Przy holowaniu do łódki ryba jeszcze walczyła szarpiąc żyłkę, co chwilę też załączał się hamulec. W końcu dzięki podbierakowi została wciągnięta do łódki. Okazem okazał się piękny 86 cm szczupak ważący 4,34 kg. Tego dnia było to jedno z nielicznych brań ale za to bardzo efektowne. Łowiłem spinningiem Shimano Beast Master, żyłką 0.25 na pomarańczowe kopyto Manns 8 cm.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama