PIĄTEK -ładna pogoda świeci słonko więc wpadne do sklepu kupie pare nowych rzeczy do mojego arsenału i popytam się w sklepie gdzie pojechać dzis na łowisko.Sperzedawca podaje jakies propozycje mniej lub bardziej łowne ale nic konkretnego, dzwonie więc do kolegi - cześć gdzie jechać na szczupaka i okonia masz jakieś fajne miejsce ? Chełmża ? Grodno? a może do Górska ? wiesz tak żeby była ryba -kończe wątek.Kolega podpowiada miejsca ale w koncu proponuje bym jechał na mniejszą wodę kawałek za Toruń.Ok dziękuję i lecę. Siedzia paru wędkarzy na spławiki na gruncik -przywitanie się zerkam w siateczki cos tam siedzi i to nie jest na pewno drobnica.Nad wodę przyjechałem z Łukaszem,przebrani w spodnio-buty zaczynamy czesanie - w ruch idą kopyta,obrotówki,twistry,woblery. Słońce ładnie świeci jest dość ciepło mineło 40 min a tu nic -myslę sobie ale też mi podpowiedział wodę jak tu żadnego puknięcia nie ma, zkładam kupioną dziś blaszkę Gliwe 4 w kolorze czerwono-srebnym i mam pobicie , czułem ale nie zaciełem, rzucam jeszcze raz w to samo miejsce, siedzi -ładny ładnie walczy wyciągam i robie fotkę i do wody (wymiarowy i tłusty ) Fot.Nr 1 i 2 Dobra Gliwa ładnie się rzuca ta blaszką nie ma aż tak zaczepów jestem zdziwiony że nie kupiłem wcześniej, przechodze dalej bo stoje 20 min i cisza. Pukanie-stukanie i siedzi najpierw jeden i za nim drugi szczupak -mniejsze ale liczy się sam fakt że jednak ryba jest Fot.Nr 3i 4 przechodzę dalej zmieniam na Gliwe ale na inna w żółte paski i mniejszą No.2 Pyk rzucam i czuję jak siedzi, ładnie chodzi ale to nie szczupak to Okoń -ładny Garbusek dawno nie miałem Okonia na moim sprzęcie, cieszę się z tak udanych brań i w duchu dziękuję koledze że polecił mi tą wodę.Fot.5 i 6 Jest już zmrok wszyscy pojechali wędkarze zostaliśmy tylko my patrze na zegarek jest 20;45 cholera trzeba uciekać do domu bo znowu dostane od żony że cały dzień mnie nie ma w domu, ok jeszcze chwile i spadamy, wracam do miejsca skąd zaczynałem dzisiejszy dzień i nagle po paru rzutach BINGO !!!! JEZU CO TO JEST??? NIE WIEM ? DAWNO NIE MIAŁEM TAKIEGO CZEGOŚ NA WĘDCE !!! Ja walcze i dre się do kolegi by przyszedł bo mam chyba cos dużego, kurde nie miałem jeszcze tak duzej ryby na moim sprzęcie i nie wiem czy wytrzyma, walczymy oboje ja i ryba powoli spokojnie daje jej poszalec, ale jednoczesnie trzymam mocno kij. Nie wiem ile to mogło trwać NIE BYŁEM PRZYGOTOWANY NA TAKI "CIOS" Z STRONY SZCZUPAKA w najskrytszych marzeniach nie liczyłem że tojest ten dzien, że to właśnie dziś w koncu złapie swoją pierwszą "ŻYCIOWĄ DUŻĄ RYBĘ " Podbieram ją jedną ręką ale nie jest łatwo, o kurde ale jest potworek- biorę wagę i miarę : MÓJ REKORD MA : 4.35 KG I 84 CM długości robimy sesję zdjęciową niestety tylko telefonem w tym dniu bo zapomniałem aparatu (nie wybacze sobie chyba ) FOT.Nr 7,8,9,10 Mam miekkie nogi,gęba mi się cieszy że złapałem tak pięknego szczupaka,gratulujemy sobie z Łukaszem fajnej wyprawy.Szczupak wraca do wody a Łukasz na koniec obiecuje mu że odwiedzi go i złapie następnym razem.Wracamy do domu w super chumorach i planując nastepny wyjazd. DANE TECHNICZNE SPRZĘTU : KIJ- YORK 2.70 CM 20G PLECIONKA -POWER PRO 10 BLACHA - GLIWA W CZERWONE KROPKI No.4 WODA - POD TORUŃSKA PZW POZDRAWIAM WSZYSTKICH KOLEGÓW WĘDKARZY I ŻYCZĘ WAM RÓWNIEŻ TAK PIĘKNYCH OKAZÓW :)
Komentarze