Przynależność do portalu wędkuje.pl, zobligowała mnie do opowiedzenia mojej historii, związanej z wędkarstwem. Wszystko zaczęło się w roku 1958, jako 10-letni chłopiec po raz pierwszy chwyciłem za "wędkę", był to leszczynowy kij z 2-ma metrami żyłki, rolę kołowrotka spełniało motowidełko, wykonane z dwóch gwozdzików wbitych w kij .
Udałem się nad pobliską rzekę, za przynętę służyły kopane robaki. Poławiane ryby to: kiełbie, strzeble potokowe, czasami małe płotki. Po kilku wyprawach chwyciłem bakcyla i do chwili obecnej wędkarstwo to moje hobby. Początkowo złowione ryby zabierałem do domu, lecz od kilku lat wędkuje wg zasady " no kill ".
Dzięki wspomnianemu portalowi zorientowałem się, że minęło już pół wieku jak wolny czas spędzam nad wodą. Oczywiście w tej chwili mając 60 lat, moje wyprawy "na ryby" to przeważnie "zasiadki" lub przy ładnej pogodzie, wycieczka na lód. Czując się jeszcze sprawny fizycznie, zamierzam wędkować do czasu, dopóki ten sport będzie mi sprawiał przyjemność. Pozdrawiam wszystkich wędkarzy.
Komentarze