Wiam.
Dzisiejszy wpis poświęce swoje ukochaje rzece Gwdzie.
Nie będe sie tutaj rozczulał na temat jej położenie, długości i ty m podobnym
informaja (nie ma to byc wpis typu wikipedia), lecz postaram się skupić na miejscu
gdzie od lat poświęcam swóje wolne chwile na hobby jakim jest wędkarstwo.
A teraz przejdźmy do sedna sprawy.
Łapie na odcinku rzeki położonej miedzy moim rodzinnym miastem Piła a miejscowościa
Krępsko. Jest do odcinek o mniejwiecej równym i nie mocnym nurcie, dość wyplyconym o dnie piaszczystym.
Naniesione masy żwiru z pobliskiej żwirowni spowodowały wypłyenie tego odcinka, lecz z biegiem
czasu powraca do do normy. Głębkość rzeki na tym odcinku wynosi do 3,5m w najgłepszym zmierzonym przez
mnie miejscu. Obdarzone w plaskie dno ( w niektórch miejscach można znaleźć pułke gdzie kryje się nizły szczupak).
Roślinność rzeczna jes dość obfita co powoduję utrudnienia a czasem uniemożliwienie wędkowania latem.
Ale to nic. :)
Gwda to dla nie jednego to tajemnicza rzeka a dla straszych wędkrzy jakby to opisac ,, jak stare dobre małżenśtwo" nie ma
przed nim sekretów, i nie jednemu dała w kość. Rzeka obfituje przede wszytkim w płoć i krąpia ( wczesna wiosna i jesień).
Z tego co wiem to płoć osiąga tu czasami nawet do 45 cm z opowieści doświadczonych fachurów z tego regionu. Ale to narazie
przedsmak informacji o rybkach tutaj. Pojawia się ty karp, sporych rozmiarów. W galeri znajduje się moj rekord życiowy co to udowadnia,
a oprócz tego jest poteżny lin i leszcz, którego nie raz tutaj dopadłem i zaliczyłem ,,życióweczki".
Oprócz tego natrafimy tutaj na sporą ilość dużego okonia, który od dwóch sezonów wraca z jakiegoś urlopu wypoczynowego czy jakoś tak. :)
Jest i duży szczupak ktorego też nie brakuje. Na tym odcinku to zadkość gdzie łapie, ale występuje tu węgorz i brzana.
Brzana jest nie mała. Występuje na szybszych odcinkach i bardziej kamienistych ( w mieście Pile i bliżej Krępska).
Wiedzą o tym już doświadczenie wędkarze, ktorzy nie raz po brzanowej zasiadce wracali i na drugi dzień oddawali sprzęt
do serwisu. ( Mi też się kilka razy zdarzyło co przyprawiło mnie o spory bół głowy).
I to by był taki krótki wpisiki odemnie na początek a bardziej na powrót do podzielenia się z wami
kilkoma cennymi infrmacjami. Dzieki za przeczytanie i ocene. Mam nadzieje że sie podobało
Pozdrawiam kolegów po kiju
Ireneusz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze