W Ferie jak co roku wybrałem się z tatą na pstrągi potokowe nad rzekę Dunajec.Od razu po dotarciu na miejsce uzbroiłem moją tajną przynętę i zacząłem łowić.Pierwsze dwie godziny były bez nawet jednego pobicia aż tu nagle coś uderzyło był to mój pierwszy pstrąg potokowy w sezonie 2011.Hol trwał około 5 minut lecz dla mnie to była cała wieczność.Kiedy już wyholowałem pstrąga na brzeg od razu go zmierzyłem.Okazało się że pstrąg ma 38 centymetrów.Lecz jak zawsze pierwszego pstrąga wypuściłem do wody aby puźniej się poszczęściło.I miałem racje poszczęściło się złowiłem tez piękną troć wędrowną która też wróciła do wody.Bardzo dziękuje wszystkim którzy przeczytali mój wpis.Bardzo miło wspominam tą wyprawę.
PS.Nie zrobiłem rybom zdjęć ponieważ nie wziąłem nad wodę aparatu.
Komentarze