Reklama

Moja zanęta - to jest to!

22/08/2011 14:12
Witam wszystkisz serdecznie! Wpis ten kieruję do wszystkich wędkarzy. I tych na starcie łowienia i tych którzy o łowieniu wiedzą prawie wszystko. A tematem będzie rzecz każdemu znana czyli zanęta. O tym specyfiku można by i książkę napisać. Każdy ma swój sposób, sprawdzony i niemal idealny. Lecz od przybytku głowa nie boli. Więc zachęcam Was do poświęcenia odrobiny cennego czasu na przeczytanie tego "artykułu". Może Wam to w czymś pomoże, albo zainspiruje. W każdym razie byle by do przodu.
Zanęta mojej produkcji sprawdza mi się już kilka ładnych lat. Wciąż ją udoskanalam, wciąż zmieniam. Przydaje się ona kiedy mam ochotę na ładną płotkę, leszczyka czy cuś. W tym blog"u podam proporcję na dzienne wędkowanie, na jeden kilogram zanęty. Składniki nie są wyszukane i dostaniecie je w każdym sklepie. Ja używam składników wyłącznie naturalnych TOTEŻ NIE SZKODZĄ ONE ŚRODOWISKU!. No ale przejdźmy do sedna sprawy. Potrzebnymi rzeczami do zanęty będą:

-płatki owsiane
-płatki ryżowe
-kasza manna
-bułka tarta
-otręby jęczmienne
-siemię lniane
-cynamon.

I te oto składniki będą robiły nam za zanęte. A sposób przygotowania jest taki:

1.Płatki owsiane 200g, płatki ryżowe 200g , kaszę mannę 150g, bułkę tartą 200g i otręby 100g wsypujemy do wiaderka, miski itp.
2.Siemię lniane 150g wsypujemy do innej miski.
3.Płatki, kaszę itd. zalewamy wrzątkiem i równocześnie mieszamy. Wody dodajemy tyle, żeby całość się złączyła lecz odrobina zanęty została sucha.
4.Siemię lniane zalewamy 150ml-mi wrzątku i zostawiamy na ok. 10 min.
5.Gdy zanęta trochę ostygnie, wlewamy siemię do całości i dokładnie mieszamy.
6.Cynamonu dodajemy tyle żeby zanęta była aromatyczna ale nie "waliła".

I tak oto mamy gotową zanęte na jutrzejszą wyprawę na rybki. Jeśli ktoś chce to może dodać pażony pęczak albo kukurydzy. Nie zmieni to konsystencji zanęty ale może ją dobrze uatrakcyjnić, a chyba tego każdy chce! W ostateczności, jeśli na danym łowisku jest bardzo duża presja wędkarzy, można sypnąć ciut zanęty firmowej ale ja tego nigdy nie robię. A co do aromatu, można dać jaki kto chce. Na moim jezorku sprawdza się akurat cynamon. Eksperymentowałem aż 2 lata zanim znalazłem ten złoty środek. No cóż, po nitce do kłębka, po żyłce do ryby.
Podam Wam mój sposób na łocie. Kulkę zanętową przed zarzuceniem moczymy w jeziorze. Następnie wyciskamy wodę, znów fromujemy i dopiero rzucamy. Daje to efekt chmury zanętowej na całej głębokości a i zanęta sie rozbija i szybciej rozkłada na dnie uwalniając aromat.
Tak więc wszystko jasne. Pozdrawiam serdecznie, komentujcie, oceniajcie a jak macie jakieś wątpliwości to piszcie na priv. Chętnie pomogę! POŁAMANIA!
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama