Karpie staram się łapać od roku. Na początku nie wychodzilo. Były brania lecz ryby nie były wyławiane. Wędkarstwo jest moją pasją więc nigdy się nie poddaje. W tegoroczne wakacje wybrałem się z moim towarzyszem nad zalew sieradzki i pierwszego dnia nic. Rano ok. godziny 6 pobudka wywołana dzwiękiem sygnalizatora. Jest karp o wadze 1.80 kg. Do wieczora nic. o godzinie 22 karaś ok 0.5 kg. Czekaliśmy aż wkońcu o godzinie 10 rano trzeciego dnia branie. Pędze co sił w nogach do wędki i zacinam. Tak siedzi. Czuje duży opór na wędce. Jak się okazało karp ważył 3.20 kg. Wyjazd uważam za udany mieliśmy razem 4 ryby do wzięcia ;) Karpie brały na kukurydze truskawkową trapera.
Komentarze