Reklama

Moje marzenie - kleń

01/07/2009 21:48
Z roku na rok stawałem sie coraz lepszym wedkarzem, nie interesowało mnie mięso ryby ale sam fakt oszukania jej. Przez ostatnie 2 lata mało kiedy z ryb wróciłem o kiju, przestały mnie bawic szczupaki, okonie których łapałem duże ilości . Nowym celem wypraw stały sie klenie kedys całkowicie dla mnie niedostępne które mogłem tylko podziwiac z brzegu. Pierwszym krokiem do złapania tej pięknej ryby była literatura, czytałem wszystko co było związane z tym przebiegłym drapieżnikiem.

Następnym krokiem było skompletowanie sprzetu, to był bardzo przyjemny krok który zajoł mi 1 dzień. Dalej były godziny nad wodą setki kleni od 10cm do 30cm czasem 40cm , dziś następny krokiem a właściwie moim marzeniem jest pobicie rekordu Polski w kleniu. 1 lipca - postanowiłem wybrac sie nad wode z myśla o moim rekordzie tak pięknym a zarazem niedostepnym jak moje klenie z szczeniecych lat, byłem pewny ze bedzie chociaż jeden klusek 50cm i nie myliłem się bardzo agresywne branie walka i podebranie, bardzo ciekawe podebranie, nie zawsze zdarza się nurkowac za rybą.

Rybka wpłyneła pod karpe,nie chciałem zrobic jej krzywdy bez namysłu rozebrałem się i wskoczyłem delikatnie wyciagając ją, szybka sesja zdjęciowa i do wody. Szczęsliwy a zarazem nieszczęśliwy, że nie był to mój wymarzony rekord postanowiłem wędkowac dalej następne branie nastąpiło pod krzakami przy brzegu, niestety tylko 40cm, które uwolniłem nie wyciagając z wody. Jutro też jest dzień , może nie dziś może nie jutro ale napewno kiedyś osiągne cel który sobie postawiłem, jestem zdeterminowany całe wakacje przede mną. Połamania kija &

..........:::::::::::Catch & Release ::::::::::::::::..........
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama