04.10.2009 roku w Nowym Mieście nad Wartą odbyła się trzecia edycja zawodów spinningowych o Puchar Klubu JAR - FISH JAROCIN.Do rywalizacji stawiło się 5 juniorów i 70 seniorów z całwej Polski.Impreza ogólnie była bardzo udana.Niestety dla mnie były to ostatnie zawody.Popadłem w poważne kłopoty finansowe przez co starciłem kobiete swojego życia i rodzine.
Chcąc być dobrym zawodnikiem i brać udział we wszystkich możliwych zawodach niepotrzebnie zadłużałem się w bankach,nie mówiąc o tym żonie. Niestety przyszedł kres moich konbinacji i musiałem przyznać się do wszystkiego. Niestety nie zniosła tego dobrze. Dziś jestem bez rodziny sam jak kołek. Wszyscy koledzy i przyjaciele nagle stali się bardzo ostrożni. Nie dzwonią nic nie chcą wiedzieć. Obrażiłbym dwóch z kumpli którzy dzwonią pocieszają i radzą za co bardzo dziękuje. Nawet rodzina okazała się wrogiem. Kiedy miałem kase i wszystko grało dzwonili do mnie co chwile. Dziś kiedy jestem biedakiem nie mam nikogo z kim mógłbym pogadać i poradzić się.
Po raz kolejny życie pokazało że człowiek z problemami nie może liczyć na nikogo.Żona dobrze mi powiedziała. Taki byłeś szanowany i ważny a gdzie teraz są ci wszyscy. Niestety nie ma nikogo. Napisałem prośbe o pomoc na stronie PZW to zmuszono mnie do usunięcia. Gdy człowiekowi wali się świat i potrzebuje pomocy wszyscy nagle mają swoje problemy. Prawdopodobnie jest to mój ostatni wpis na tym blogu. Muszę zrobić wszystko by ratować swoją rodzine chociaż szanse są znikome. Szkoda że w naszym narodzie panuje taka znieczulica na problemy ludzkie. Miałem inny obraz tego świata.
Jak bardzo się myliłem. Szkoda że tak kończy się moja przygoda z wędkarstwem ale niech będzie to przestroga dla innych. Obyście nie zostali samotni tak jak ja. Zamieszcam ostatnie zdjęcia ze mna na zawodach .
Pozdrawiam. Jezeli ktoś może mi pomóc czekam na wiadomośc.
Komentarze