18 Czerwiec moje pierwsze zawody wędkarskie zakładowe, zaczęły się o siódmej rano ,zbiórka zawodników,przeczytanie regulaminu i losowanie numerków stanowisk ,moje stanowisko miał numerek jak pamiętam,18 po rozłożeniu się na stanowisku zacząłem szykować zanęty bata ,bo większość, tak łapało, łapałem na bata 7 metrowego żyłka główna 14 a przypon 12 przynętą był biały robak. Nastawiałem, się na drobnice płoć, leszczyk ukleja pierwszy dzwonek i kule zanęt poszły do wody po kilku minutach drugi dzwonek zawody się zaczęły łapałem na 4 metrowym gruncie pierwsze branie wyciągnąłem leszczyka , następne branie z moim zaskoczeniem pojawił się karp królewski. Po chwili piękne branie spławik odrażu poszedł w dno ale branie nie do wyciągnięcia czułem go tylko na żyłce do tej pory myślę co to było duży karp amur następne rybki były leszczyki dziesięć minut przed gwizdkiem końca zawodów wyciągnąłem karpia sazana zawody skończyłem z punktami 1,350.Jak na pierwsze zawody jestem zadowolony ,ale liczy się zabawa i trochę adrenaliny a ja trochę jej miałem pozdrawiam zawodowców
Komentarze