Reklama

Moje początki wędkowania.

29/11/2017 00:00

Witam wszytskich .
Mowa będzie tu o wędkarstwie . Bedą pisane przygody karpiowe te z nad wody jak i sklepów . Bedziemy opisywać sprzęt jak i technikę.

Może zacznijmy od tego jak spotkałem wędkarstwo i kto mi pokazał to hobby.
A więc tak w maju 2011r mój wujek przyjechał z propozycją wypadu na ryby . Wędkarstwo spławikowe. A ja że byłem młody głodny wrażeń i i świata. Po niedługim  namyśle zgodziłem sie . Więc wieczorem pojechaliśmy do niego ponieważ mieszkaliśmy 20 km od siebie. Wieczorem pokazał mi sprzęt na który będziemy łowić i poinformował mnie że trzeba wstać o 4 nad ranem . Jako ranny ptaszek nie przeszkadzało mi to . Położyliśmy sie. Chciałem doznać tej wyprawy także nie spałem do późna. Budzik zadzwonił szbko przybrałem ubiór i w droge . Dojechaliśmy . Moim oczom ukazał sie prostokątny staw otoczony drzewami. Sprzęt pod pache i nad wodę! Przyszło robienie zanęty. Podawałem wszystkie rzeczy podobało mi sie na tyle że nie chciałem go odsątpić na krok. Rozłożył mi wędke zarzucił i kazał czekać. Tej wyprawy obłowiłem sie płotek, leszczy , krąpi i byczków. Popołudniem pojechaliśmy do domu i zapytał czy mi sie podobało więc bez zastanowienia odpowiedziałem mu że chętnie bym pojechał jeszcze raz. I tak sie stało na drugi dzień pojechałem raz jeszcze w to samo miejsce. Jednak tego dnia brania były jeszcze lepsze !
Tak o to spędziłem swoje pierwsze dni o kiju.Jednak nie na tym skupimy sie na pierwszym wpisie.
Najpierw chciałbym omówić sprzęt jaki posiadam bo na karpiach chemy sie tu skupić
Zacznijmy od wędzisk , mianowicie posiadam JRC Contact 3lb 3.6metra oczywiście 2 sztuki
Młynki jakich używam to DAM Quick SLS DLX 970 FD oraz FS
Sygnalizatory elektryczne to MonsterFishing-109C
Nie będe tu pisał jakie mam pokrowce, żyłki czy haki bo to najmniej istotne w tym momencie.
Przechodząc do sedna bedzie opowiedziana pierwsza wyprawa na karpia.
Poszedłem na ten sam staw co pierwszy raz w życiu na ryby. Tak to tu właśnie złowiłem swojego pierwszego karpia . Jest to teraz łowisko tylko i wyłącznie dzienne. Więc chciałem zająć miejsce tak , aby żadnego wędkarza nie było jeszcze na łowisku. Wschód słonca był cos około 5;20 wiec ja już tam byłem o 4. Rozstawiłem krzesło , wędki zrobiłem zestawy zdecydowałem sie kulki (były to Tandem Baits scopex-pop up i tuti frutti kulka tonąca) zarzuciłem i czekałem jakbym łowił na spławik. Jako że jeszcze nie miałem sygnalizatorów elektrycznych polegałem tylko na dźwięku kołowrotka . Czekając godzine robiłem się senny , czekałem drugą godzine i stwierdziłem że sie położe. Rozłożyłem krzesło na prosto i sie położyłem. Staw zaczynał "życ" najpierw zaczęły żerować szczupaki. Pierwszy spławił sie z prawej strony po kilku minutach z lewej i wtedy przysnąłem. Obudził mnie jakiś dźwięk i gdy otworzyłem oczy patrząc w niebo po kilku sekundach zdałem sobie sprawę , że mam branie! Gdy podniosłem kij ryba była na drugim końcu . Zaczął sie hol ! Nie był długi trwał kilka minut ale ja odczułem jakby trwał godzinę. Byłem podniecony ! Karpia dałem na mate odhaczyłem i chciałem go zwarzyć oczywiście moje szczęście mi na to nie pozwoliło. Waga sie zepsuła. Później nie wiedziałem jak zrobić sobie z nim zdjęcie . Jendak przebiegał tam meżczyzna który podszedł i spytał sie mnie czy może zrobić zdjęcie tej rybie ponieważ jego syn bardzo lubi łowić ryby. Niewątpiliwe zgodziłem sie i spytałem czy mogłby mi zrobic również zdjęcie moim telefonem. Oczywiście sie zgodził. Wypuściłem karpia ciesząc sie jak małe dziecko z lizaka. Mój uśmiech na ustach był od ucha do ucha . Wędkę znów zarzuciłem i znów poszedłem leżeć. Po około dwóch godzinach znów było branie znacznie mocniejsze . Po kilku minutach holu niestety rybę straciłem , jednak nie załamałem się i założyłem kolejeny przypon i znów rzuciłem . Jednak do końca wyprawy nie było już brania.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama