Kiedy w Polsce obowiązywał jeszcze okres ochronny na szczupaka, ja na szkockiej ziemi od pierwszych dni kwietnia rozpocząłem polowanie na esox’y. Po odbytym w marcu tarle, szczupale zaczęły wykazywać wzmożoną aktywność. Pierwsza połowa kwietnia upłynęła mi na „biczowaniu” wody spinningiem. Trafiło się kilka sztuk w przedziale 50cm do 70cm. Jednak moje oczekiwania (podsycone moim rekordowym szczupakiem z Loch Venachar złapanym w lutym) były większe. Oprócz wyholowanych ryb zaliczam kilka spadów, w tym jedna ryba była już sporych rozmiarów. Od drugiej połowy kwietnia spinning zamieniam na klasyczne zestawy z „martwą rybką”. I to okazało się strzałem w dziesiątkę. Praktycznie każdy wyjazd kończy się sukcesem w postaci kilku "pajków" na koncie. Przeważają ryby w przedziale 65cm do 70cm.
Ale trafia się kilka większych w tym trzy esox"y ponad 80cm. A największy z nich to już całkiem spory 90-cio centymetrowy potwór złapany w mglisty poranek. Podsumowując. Podczas kwietniowych wypadów złapałem ponad 20 szczupaków. Wszystkie w doskonałej formie wróciły do wody. Najskuteczniejszą spinningową przynętą okazała się srebrna obrotówka w rozmiarze 5. Najlepsze efekty na martwą rybkę miałem używając ryb morskich, tj. makrela, śledź ale również płoć mnie nie zawiodła. Mam nadzieje, że kolejne miesiące okażą się niemniej udane i obdarzą mnie fajnymi esox"ami i będzie co opisywać na blogu. Pozdrawiam wszystkich i życzę udanego sezonu nie tylko szczupakowego. Połamania kija. Do tego krótkiego opisu dorzucam kilka fotek.
P.S. Więcej fotek dostępnych na stronce: Pike Hunters.
Pozdrawiam. Maciek Pike Hunters Team of Scotland. Catch&Release
Komentarze