Kiedy po raz pierwszy wpadły mi w ręce prokukty firmy "Salmo" nie pamiętam, ale był to koniec lat 90-tych ubiegłego stulecia. Musiało minąć kilka lat zanim się przekonałem, że warto na nie postawić. Są łowne i to jest najważniejsze. Już podczas pierszego ich używania stwierdziłem,że coś w sobie mają. Niestety musiało upłynąć kilka lat zanim po nie sięgnąłem, a to z własnej "głupoty" i przywiązania do przyzwyczajeń. Nieważne, nie o tym chciałem pisać.
Salmo jest łowne, to nie podlega wątpliwosci, optycznie są również dopracowane i co najważniejsze gama kolorystyczna jest zadawalająca. Jedyną wadą moim zdaniem, jest nitrwałosc, a doklodniej mówiąc wytrzymałość powłoki zewnętrznej. Po kilku atakach szczupaków niestety odpada płatami. Dla porównania Rapale, które długo używałem są bardziej wytrzymałe, ale przyznaję mniej skuteczne.
A co sądzą inni?
Pozdrawiam Slawek
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze