Długo zbierałem się,żeby w końcu wyskoczyć na ryby w nowym sezonie,zawsze coś wypadło akurat innego jakby ważniejszego.Nadeszła środa i dotarła do mnie paczka z""towarem""do testów,w paczce znajdowała się zanęta MVDE SUPER CRACK na leszcza oraz dwa dodatki cheese tej samej firmy.Ucieszyłem się i błyskawicznie podjąłem decyzję,ten dzień to dziś.Załadowałem graty do auta,i pędem błyskawicy do sklepu po robaki,konopie i glinę.Łowiskiem które padło na mój celownik, było stare wyrobisko po żwirowe w Karskach.Nad wodą byłem około południa,po rozłożeniu tyczki i wygruntowaniu miejscówki zabrałem się za zanętę,otworzyłem torbę i odrazu poczułem przyjemny,ale zarazem delikatny ziołowy zapach.Zanęta ma kolor żółty,jest bardzo drobno mielona i do pełnego nawilżenia potrzeba około 1l wody,dozowanej małymi porcjami żeby uniknąć przemoczenia.Zanętę wzbogaciłem ziarnem konopi oraz pinka,połączyłem dwie gliny wiążącą i rozpraszającą w jasnym kolorze do gliny dałem pinkę oraz 2 garście zanęty wykleiłem kule,zostawiając jedną dużą garść na ewentualne donęcanie.Ryby wpłynęły w zanętę po 5 minutach i żerowały w niej bardzo długo,na haczyku meldowały się płotki i wzdręgi.Po około godzinie łowienia coś grubego połakomiło sie na pinkę i po krótkiej walce wygrało,później złowiłem jeszcze kilka płotek i zakończyłem wędkowanie.Moje wrażenia dotyczące samej zanęty sa jak najbardziej pozytywne,zanęta zadziałała z dobrym skutkiem jednak wypad ten nie jest miarodajny,ponieważ żeby lepiej sprawdzić działanie zanęty musiał bym przetestować ją na kilku łowiskach
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze