Witam kolegów . Właśnie wróciłem z trzytygodniowego pobytu na łowisku zwanym j. Rożnowskie. To była kompletna klapa, zero brań, więcej powiem zero prób brań, nawet Uklejka nie obwąchiwała zanęt , a stosowałem różniste robaki ciasta o zanętach nie wspomnę.Taka " dramatyczna " sytuacji występowała na całym jeziorze, a przyczyna była jedna - nieprawdopodobny upał i temperatura wody . Otóż 100 m od brzegu na gł. 5 m wynosiła ona 25 stopni , nigdy jak pamiętają najstarsi górale tak ciepłego jeziora jeszcze nie było. Nie wiem jak na innych łowiskach w Polsce , ale w moim ulubionym Gródku n Dunajcem była kompletna klapa. Mam zamiar zrekompensować sobie na przełomie września i pażdziernika , może jak woda będzie miała niższą temperaturę to i ryba wróci do żerowania , cóż może? .
Komentarze