Witam po weekendzie. W końcu udało mi się wysupłać odrobinkę czasu na wypad na ryby w sobotę. Że miałem tylko popołudnie wolne postanowiłem zabrać spinning i wyskoczyć w okolice przepompowni Zabrzeg- Frelichów. Droga pusta, pogoda ładna to i humor świetny. Dojechałem na miejsce, ubrałem spodniobuty, kij do ręki i nad wodę. Kawałem przez las i ... Na środku wału wielka kupa śmieci! No jak można coś takiego wykonać? Zakaz połowu w tym miejscu jest czymś dziwnym dla mnie przy tym co zastałem. Co ma chronić? Śmieciarzy żeby mieli spokój? Idąc brzegiem dalej w stronę miejsc dozwolonych podziwiałem okoliczną przyrodę a tu przed nosem bardzo ładne stanowisko kłusoli. Ba! Nawet pelerynki w środku mieli przygotowane... Ale to już na to nic nie poradzę. Dzień skończyłem jednym okoniem na blaszkę i smutkiem że nasze okoliczne wody są aż tak zaniedbywane.
Komentarze