Reklama

Nadwarciańskie drzewa krzyczą!

30/12/2012 21:07
Nadwarciańskie drzewa krzyczą.
Do skutków działalności bobrów nad naszymi rzekami przywykliśmy już dawna i raczej większość z nas z tym stanem rzeczy się pogodziła. Zwierzak, to zwierzak. Zawsze lepszy ten, który nawet tnie wszystko to, co mu pod ząb podejdzie zgodnie ze swoją naturą, aniżeli żaden. Tak już to w przyrodzie bywa. Aby przetrwać, trzeba zgromadzić stosowane zapasy na długie zimowe dni i wieczory. Zapasy tym większe, czym większa rodzina. Okazuje się jednak, że nie tylko nasze bobry robią spustoszenie wśród drzewostanu nadwarciańskich drzew. Otóż od pewnego czasu spotykamy tam coraz częściej nowy gatunek „zwierzaka”. Najprawdopodobniej jest to „zwierzak wędkarz”, który podczas nocnych zasiadek, w ramach zabawy, niszczy bezmyślnie naturalne środowisko. Przecież nie jest to ognisko rozpalone nad brzegiem rzeki, w celu oświetlenia terenu lub uzyskania odrobiny ciepła niezbędnego do ogrzania się, podczas chłodnej nocy. Czym innym jest patyk lub gałąź zebrana w tym celu, natomiast czym innym jest podpalony pień drzewa. Ślady nie są zdecydowanie skutkiem uderzenia pioruna. Są to oddzielne ogniska ognia, objawiające się jego różnym nasileniem, o czym świadczą zwęglone konary zarówno na pozostałych kikutach jak i obalonych gałęziach.
Można by rzec, że przyroda nie jest w stanie wyrazić lidzkiej bezmyślności. Kto tak myśli, jest w błędzie. Nadwarciańskie drzewa po prostu krzyczą w ramach protestu.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama