Reklama

Nadzieja

23/07/2017 22:09

Jak mawiają- nadzieja umiera ostatnia.   
       Nadzieja na złowienie niektórych gatunków ryb w naszym pięknym łowisku powróciła za sprawą rekonesansu którego dokonaliśmy z kolegą Andrzejem. Rzecz miała miejsce w ubiegłą sobotę w godzinach przedpołudniowych przy okazji odbywających się zawodów. Po sporządzeniu krótkiej dokumentacji filmowej do kroniki koła wpadliśmy na pomysł opłynięcia naszej wody wzdłuż brzegu.
 
       Jako , że pogoda była odpowiednia- przejrzystość wody dosyć znośna a przy tym słonecznie- mieliśmy nadzieję zobaczyć „co w wodzie piszczy”.  I faktycznie- głęboka woda nie dała siebie podejrzeć ale płycizny zdradziły swoje skarby. Spore stadka karpi, karpi pełnołuskich, amurów, kleni (!) korzystając z okazji wygrzewały płetwy czmychając na plusk wiosła. Pytacie skąd klenie? Swojego czasu zarybialiśmy materiałem pozyskanym z Warty- były też klenie które się zadomowiły dosyć skutecznie…  jest piękna płoć, leszcz, okoń, szczupak oraz- czego do tej pory nie byliśmy pewni- od długiego czasu nie poławiany u nas sandacz 70cm, 3,10kg- którego kol. Andrzej złowił z gruntu na 3 czerwone robaki (fotka tytułowa). Czekamy na zgłoszenie łowcy suma- ponoć jest, ktoś tam widział ale nikt nie złowił(chyba). Woda jest kapryśna, aby mieć wyniki naprawdę trzeba się postarać ale, jak mawiają- nadzieja umiera ostatnia. Połamania!!


 Fotki kol. Marek Dębicki

Reklama


Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama