Reklama

Największy garbus na Haldexie

20/05/2009 23:55
Dziś miałem ciężki dzień od rana (wizyta w urzędzie)a potem robota, no ale propozycja kumpla z portalu nastrajała optymistycznie, po południu mieliśmy wyskoczyć na "gliniok" niestety niewypaliło. Po robocie dotarłem na chate zrezygnowany i na dodatek mój brzuch znowu musiał dać znać o sobie, więc po skromnym posiłku postanowiłem się przespać, niestety nie pomogło i nie myśląc długo-decyzja, apteka....no ale w końcu niedaleko staw dziki haldex-może tak po drodze na godzinke??? Wziołem spina i w drogę...

Zaopatrzony w leki dotarłem na miejsce i szok,10-ciu z blachami(widać fama już poszła)bo nikt poza mną tam na spina nie łowił.Szukając miejsca na rzut spotkałem kumpla i chwilke pogadalismy. W pewnym momnencie zauważyłem że tam gdzie ma spławik coś goni więc spytałem czy moge tam zapodać blaszke-nie ma sprawy odpowiedział---rzut i bach od razu uderzenie z opadu wiec pomyślałem że to zębaty ale morda mi sie roześmiała jak zobaczyłem że to niezły okonek - powiem wam że jak na takie dzikie bajoro to moim zdaniem konkret !!!PDK!!!
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama