Reklama

Największy szkodnik

08/10/2012 20:41
Postanowiłem opisać najwiekszego moim zdaniem szkodnika na śląskich zbiornikach.
Jak mozecie sie domyślic chodzi MI o sumika karłowatego.
Niestety wiekszość Gliwickich zbiorników jest zajeta przez ten gatunek.
Czytałem kiedyś cos na ich temat i tu kilka infosów :
1) Dotarł do nas ze stanów.
2) Miał byc błogosławieństwem ale skarłowaciał.
3) Według RAPR gatunek inwazyjny.

Wedkowanie na zbiornikach zajetych przez tego szkodnika to udreka, szczególnie w nocy kiedy żeruje.
Atakuje szybko i dosć gwałtownie. Jgo ofiara pada wszystko co się rusza.
Pinki, mady, dendrobena a nawet żywce nie ostoja sie przy naszym błogosławieństwie ze stanów :).
Branie sumika amerykańskiego łatwo rozpoznac gdyż rozpoczyna sie zwykle regularnymi podszarpnięciami (juz wtedy połknął cała przynęte), a kończy sie uderzeniem do kija( w przypadku feedera).
W tym roku udało mi się wyciągnac na feederka (koluszka, byczka, karłowaciaka) bo tak u nas sie one nazywaja, osobnika o długosci 35 cm.
Trzeba bardzo uwazać przy chwytaniu tej rybki bo potrafi przyspozyć o spory ból i opuchlizne.
3 kolce potrafianaprawde zranic.
Wbrew opiniach o jakosci tej ryby mogę zapewnic że to pyszne mięsko. Zero osci tylko kregosłup.

Zreszta nawet w marketach mozna dostac "NAJWIĘKSZEGO SZKODNIKA ŚLĄSKICH WÓD"

POZDRAWIAM...
ZION BELL
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wedkuje.pl




Reklama