Odkąd pamiętam moje wędkowanie skupia się wokół trzech zbiorników: - Pokrzywnica - Murowaniec - Gołuchów Jednak są ludzie, którzy mimo opłaconych składek, potrafią człowiekowi i tą przyjemność odebrać. Zastanawiacie się pewnie kto to taki? Otóż nie kto inny ,tylko włodarze wyżej wymienionych wód. Zrozumiałym jest dla mnie fakt, że po zarybieniu zbiornika należy go na jakiś czas zamknąć, bo inaczej ryba na długo w nim nie pozostanie, ale żeby trzy na raz??? Przecież można się chyba jakoś porozumieć i zrobić to po kolei, zostawiając chociaż jeden zbiornik otwarty do wędkowania. Można , tylko trzeba użyć do tego mózgu, a to dla "elity" kierującej kaliskimi kołami jest, jak widać, pojęcie obce. Chciałoby się powiedzieć, że nie da się używać czegoś czego się nie posiada. Wędkarze płacący składki na zagospodarowanie wód nie o takim zagospodarowaniu myślą. Proponuję napisać petycję do Okręgu z żądaniem zwrotu opłaty za wędkowanie, gdyż i tak nie jest ono możliwe. Zbierzmy się wszyscy , a jak panom "Mocarzom" przyjdzie zwrócić nam kupę kasy, to może wreszcie zaczną coś robić. Przecież tak nie może być!!! Jeśli władze kół nie są w stanie tego artykułu zrozumieć to znaczy, że najwyższy czas złożyć rezygnację. My - wędkarze wybierzemy kogoś rozumnego , kto będzie potrafił godnie was zastąpić. W końcu wmawiacie Nam , że jest to praca społeczna, więc odpowiedzcie mi na jedno pytanie: Czemu tak kurczowo trzymacie się swoich stołków?
Niech tą piękną woda wreszcie zarządzają osoby, którym na Nas- wędkarzach choć trochę zależy, a nie tylko na naszych składkach i głosach na zebraniach wyborczych.
Komentarze