Często przychodząc na łowisko widzimy grupkę dzieciaków (zwykle ze sprzętem marnej jakości) usiłujących złowić płotkę lub chociaż kiełbika. Spoglądamy na nich pogardliwie , nie szczędząc uszczypliwych komentarzy. Ich pojęcie o wędkarstwie jest z reguły znikome ale chęci ogromne. W miarę możliwości powinniśmy im pomóc. Od kilkunastu lat organizuję zawody spławikowe z okazji Dnia Dziecka dla dzieci do lat 14-tu z terenu naszej gminy. Nasze koło zapewnia przygotowane i bezpieczne stanowiska, zanętę, przynęty, drobny sprzęt wędkarski(haczyki ,spławiki itp.) oraz oczywiście opiekę. Zawody odbywają się w dwóch kategoriach: do lat 10-ciu i od 10-ciu do 14-tu. Ryby są ważone i w dobrej kondycji wypuszczane na wolność. Dodatkowe nagrody otrzymują : najmłodszy uczestnik oraz łowca największej ryby.
Włożony wysiłek i poświęcony czas w organizację imprezy procentuje. Po kilku latach większość zawodników staje się członkami naszego koła. Kilku z nich należy do grona moich znajomych na portalu. Przypomnijcie sobie starzy wyjadacze jak zaczynaliście, a kiedy nadarzy się okazja pomóżcie młodym adeptom wędkarstwa. Mam nadzieję ,że pojęcie mięsiarz, śmieciarz itp. (w stosunku do wędkarzy oczywiście) z czasem zacznie znikać. Zdaję sobie sprawę, że większość z was pomyśli wariat, ale co mi tam ,pomarzyć zawsze wolno. Pozdrowienia dla wszystkich.
Komentarze