Na wyprawy wędkarskie często wybieramy się sami lub kolegami mającymi takie samo hobby. Osobiście bardzo lubię wędkować wraz ze swoją rodziną tj. żoną i synem, którzy są zapalonymi wędkarzami i dzielnie towarzyszą mi w wyjazdach bez zwracania większej uwagi na panującą aurę, czy samopoczucie. Sami nieraz namawiają mnie na wspólny wyjazd. Najczęstsze wypady to znany nam dobrze piękny zbiornik wodny Bukówka w, którym łowimy piękne sandacze, szczupaki, jazie, płocie, leszcze. Syn łowi szczególnie metodą spinningową , ale lubi również łowić na grunt i ma już niezłe wyniki.




Miło patrzeć jak młodemu coraz lepiej wychodzi łowienie i wiedza, którą mu przekazuję procentuje fajnymi rybkami i radością dziecka . Żona łowi szczególnie metodą gruntową i poluje na sandacze, leszcze- czasami potrafi na łowisku zawstydzić swoją zdobyczą niejednego Kolegę.


Ja osobiście łowię różnymi metodami grunt, spinning i czasami też jakaś rybka się trafi.

Ryb nie jadamy i wszystkie wypuszczamy z powrotem do łowiska w , którym je złowimy. Nad wodą towarzyszem naszych wypraw jest również nasz przyjaciel pies. Atmosfera podczas rodzinnego wędkowania jest szczególna i niczym jej nie można zastąpić wspólne rozmowy, emocje gdy ktoś z nas holuje rybę, grill- bezcenne.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze